Skocz do zawartości

Pinguicula primuliflora - po transporcie


divastion

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Niedawno zakupiłem na allegro tłustosza pierwiosnkowego (pinguicula primuliflora) - młodziutką roślinkę. Po odpakowaniu przesyłki ujrzałem nieco przyćmioną małą rozetkę, której liście były zmęczone podróżą. Ponadto tłustosz był lekko wyciągnięty z podłoża, więc delikatnie zakopałem mu korzonki w torfie nie ubijając go oczywiście. Później wystawiłem roślinkę na południowy parapet, tylko w takie miejsce, w którym roślinka jest narażona na bezpośrednie promienie słoneczne przez ok 2h max 3h. Wiem, że tłustosze nie powinny być umieszczane w strefie padania bezpośredniego słońca, ale można wyczytać na forum, że ludzie sukcesywnie trzymają te roślinki w pełnym słońcu, co może na początku oszołomić roślinę i nawet poparzyć jej liście, ale potem wypuszcza ona liście, które są już znacznie bardziej odporne na bezpośrednie nasłonecznienie :).

 

Tutaj zdjęcia mojego tłustosza:

 

http://zapodaj.net/45143c80d849.jpg.html

http://zapodaj.net/b730ebc1c1e4.jpg.html

http://zapodaj.net/0c6fe8a21896.jpg.html

http://zapodaj.net/fa8ce24bcce9.jpg.html

http://zapodaj.net/371e25f96e9a.jpg.html

 

Jak widać - liście zaczynają usychać, na dwóch ostatnich zdjęciach pokazana miejscówka na południowym parapecie, tak jak pisałem miejsce jest jasne i max przez 3h pada na roślinkę bezpośrednie słońce. Woda w podstawku 0,5-1cm max uzupełniana, gdy poprzednia całkowicie wyschnie. Teraz pytanie do Was - zostawić tam roślinkę tak jak jest, czy może przenieść ją na wschodni parapet? Pozdrawiam ^_^

Edytowane przez divastion
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic mu nie będzie. W środku rozetki ma zdrowe liście, więc powinien się zaaklimatyzować. Nie przenoś go już. Słońce zza szyby mu nie zaszkodzi tym bardziej operujące tak krótko. Nie przesusz go, bo ten gatunek wymaga nieco większej wilgotności niż większość tłustoszy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 1 month later...

Niestety korzenie były zbyt uszkodzone i roślina padła, liście (wszystkie co najmniej do połowy uschnięte) pomimo oderwania i położenia na torfie, nie odbiły. Kiedyś, tak ktoś będzie miał młodą sadzonkę, to chętnie kupię ^^

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.