Skocz do zawartości

Wysiew vulgarisa i lutei w słoiku


mataveri

Rekomendowane odpowiedzi

Na anglojęzycznych stronach znalazłem wzmiankę o tym, że czescy hodowcy wrzucają nasiona vulgarisa do słoika z wodą o temp. pokojowej i po kiełkowaniu sadzą do torfu. Czy ktoś to testował? A może są lepsze metody na vulgarisa?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sieję go bezpośrednio do podłoża, biorąc pod uwagę, że siewki nie powinny mieć za dużo bezpośredniego nasłonecznienia. Znacznie lepiej rosną siewki w warunkach półcienia, natomiast dorosłe rośliny dużo ładniej wyglądają uprawiane w mocniejszym nasłonecznieniu.

 

Chciałbym natomiast zaznaczyć, że akurat większość tłustoszy mrozoodpornych (nasze wszystkie) rosną na podłożach zasobnych w wapń (jony wapienne w podłożu) i jest to bardzo ważny element zarówno dla kiełkowania jak i dalszego wzrostu tych roślin. Można dać im dolomit, albo kredę, ale należy się wystrzegać wapna jako takiego, gdyż często jest mocno drażniące i może uśmiercić siewki.

 

Proponowałbym podłoże do wysiewu P. vulgaris zbliżone do następującego: torf : piach : dolomit : zwykła ziemia odpowiednio 3(4):2:1:1

 

Tłustosze wcale nie rosną w tak ubogich podłożach jakby się nam wydawało. Mówiąc szczerze, to ciągle trudno mi jest zwiększać ilość zwykłej ziemi jako składowej podłoża dla tych roślin. Natomiast mam dwa bezsprzeczne doświadczenia:

 

1. Wysiał mi się P. vulgaris sam w wilgotnym podłożu dla Swertia perennis (niebielistka trwała), czyli zwykłej ziemi dobrze zawapnionej w warunkach półcienistych i rósł tak doskonale.

2. Wspaniały wsrost zdychającego wcześniej osobnika P. alpina w zwykłym podłożu, dobrze zdrenowanym i uwapnionym po wschodniej stronie skalniaka, gdzie ma dużo chłodu od kamieni, stosunkowo widno i ciągłą umiarkowaną wilgoć.

 

Także te dwa powyższe przykłady pokazują, że niestety, ale podłoże dla tłustoszy to zupełnie inna bajka w porównaniu do pozostałych owadożerów.

 

Stratyfikacją i wysiewem zajmuje się głównie natura. Czyli dojrzałe nasiona wysiewam od razu do podłoża, zostawiam przez zimę i pozwalam im przemarznąć.

 

Efekt jak dla P. vulgaris jest jak poniżej. P. alpina woli jednak znacznie suchsze warunki kiełkowania i ogólnie jako gatunek górski jest znacznie trudniejsza do uprawy.

 

IMG_4795.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.