mataveri Napisano 5 Stycznia 2011 Share Napisano 5 Stycznia 2011 Na anglojęzycznych stronach znalazłem wzmiankę o tym, że czescy hodowcy wrzucają nasiona vulgarisa do słoika z wodą o temp. pokojowej i po kiełkowaniu sadzą do torfu. Czy ktoś to testował? A może są lepsze metody na vulgarisa? Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Cephalotus Napisano 5 Stycznia 2011 Share Napisano 5 Stycznia 2011 Ja sieję go bezpośrednio do podłoża, biorąc pod uwagę, że siewki nie powinny mieć za dużo bezpośredniego nasłonecznienia. Znacznie lepiej rosną siewki w warunkach półcienia, natomiast dorosłe rośliny dużo ładniej wyglądają uprawiane w mocniejszym nasłonecznieniu. Chciałbym natomiast zaznaczyć, że akurat większość tłustoszy mrozoodpornych (nasze wszystkie) rosną na podłożach zasobnych w wapń (jony wapienne w podłożu) i jest to bardzo ważny element zarówno dla kiełkowania jak i dalszego wzrostu tych roślin. Można dać im dolomit, albo kredę, ale należy się wystrzegać wapna jako takiego, gdyż często jest mocno drażniące i może uśmiercić siewki. Proponowałbym podłoże do wysiewu P. vulgaris zbliżone do następującego: torf : piach : dolomit : zwykła ziemia odpowiednio 3(4):2:1:1 Tłustosze wcale nie rosną w tak ubogich podłożach jakby się nam wydawało. Mówiąc szczerze, to ciągle trudno mi jest zwiększać ilość zwykłej ziemi jako składowej podłoża dla tych roślin. Natomiast mam dwa bezsprzeczne doświadczenia: 1. Wysiał mi się P. vulgaris sam w wilgotnym podłożu dla Swertia perennis (niebielistka trwała), czyli zwykłej ziemi dobrze zawapnionej w warunkach półcienistych i rósł tak doskonale. 2. Wspaniały wsrost zdychającego wcześniej osobnika P. alpina w zwykłym podłożu, dobrze zdrenowanym i uwapnionym po wschodniej stronie skalniaka, gdzie ma dużo chłodu od kamieni, stosunkowo widno i ciągłą umiarkowaną wilgoć. Także te dwa powyższe przykłady pokazują, że niestety, ale podłoże dla tłustoszy to zupełnie inna bajka w porównaniu do pozostałych owadożerów. Stratyfikacją i wysiewem zajmuje się głównie natura. Czyli dojrzałe nasiona wysiewam od razu do podłoża, zostawiam przez zimę i pozwalam im przemarznąć. Efekt jak dla P. vulgaris jest jak poniżej. P. alpina woli jednak znacznie suchsze warunki kiełkowania i ogólnie jako gatunek górski jest znacznie trudniejsza do uprawy. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi