Skocz do zawartości

Nejpierw pleśń teraz "porosty"


Bondzio

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich po dość długiej nieobecności ;)

Otóż ostatnim czasem nie miałem zbytnio czasu zajmowac sie moimi "red-greenkami" i ograniczało sie to tylko do ich podlewania (moja winia, moja wina, moja bardzo WIELKA wina). Pleśń o której była mowa w moim poprzednim temacie zniknęła po ponownym przesadzeniu roślinek w nowy torf jednak pojawiło się coś jeszcze - widoczny na zdjęciu zielony nalot. Jak z tym walczyć? Niestety ale jednak chyba będę zmuszony użyć chemii bo widze, że nie będzie tego tak łatwo zwalczyc jak pleśni, ponieważ już drugie przesadzenie nic nie dało :(

Z góry bardzo dziękuje wszystkim za szybką odpowiedź.

Pozdrawiam i życzę miłych wakacji ;)

post-5512-1309267791_thumb.jpg

Edytowane przez Bondzio
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To pewnie glon. Nie wiem jaka chemia je zwalcza, ale moim sposobem jest zdrapanie ich z torf i posypanie drobnym żwirkiem. Posypanie piaskiem podobno też się sprawdza. Nie wiem czy mój sposób na dłuższą metę jest skuteczny, ale jak na razie, po 2 miesiącach, glon się nie pojawia, a poza tym żwirek naokoło rosliny bardzo ładnie wygląda.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ktos stosował na to jakieś środki chemiczne? Żwirek raczej odpada bo młodym roślinkom będzie to znacząco przeszkadzało w wykiełkowaniu, a zdrapywanie no cóż może i skuteczne ale trzeba robić to systematycznie a niedługo wyjedżdżam a nie chcę by ktoś grzebał w moich roślinkach :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.