Skocz do zawartości

Jestem zielony - potrzebuję pomocy i info


Mimi91

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, w sobotę (2 lipca) kupiłem sobie muchołówkę na "Lecie kwiatów" w Otmuchowie (za 10PLN ^_^ ). Jest to moja pierwsza muchołówka i pierwsza owadożerna roślina. Czytałem trochę na temat hodowli w internecie, ale nie znalazłem nic tak naprawdę konkretnego (np. nie jest nigdzie napisane czym najlepiej karmić, tylko że zjada owady, pająki, larwy, ... i niektóre skorupiaki). Dlatego postanowiłem się zarejestrować i poprosić o pomoc i udzielenie mi odpowiedzi na moje pytania.

Zrobiłem kilka fotek mojego zakupu, oto moja muchołówka:

dsc00034gw.jpg

dsc00035aq.jpg

 

A oto moje pytania:

1. Jest to jedna roślina czy kilka? Wnioskuje, że kilka, ponieważ liście nie wyrastają z jednego miejsca.

2. Jeśli jest to kilka roślin, to czy lepiej spróbować je rozdzielić, czy zostawić tak jak jest? Jeśli rozdzielić to jak zrobić to najbezpieczniej dla rośliny?

3. Dlatego, że wydaje mi się że to nie jedna roślina, nakarmiłem ją kilkukrotnie (jest w trakcie konsumpcji 1 pająka, 1 muszki owocówki i 2 białych robaków). Starałem się przy tym wybierać pułapki nie wyrastające z tych samych miejsc. Dobrze robię?

4. Pytanie za 100 punktów: Czym najlepiej jest karmić muchołówkę? Czytałem, biały lub pinka są najlepsze, bo dużo białka i są bardzo ruchliwe, ale kiedy wkładałem drugiego robaka to skubaniec prawie wylazł po zamknięciu i na dodatek powbijał się od środka tymi swoimi dwoma "zębami" w pułapkę (co widać od zewnątrz, malutkie, podwójne wybrzuszenia). Boję się, że zaszkodzi to roślince w jakiś sposób, lub co gorsze przegryzie pułapkę i wypełznie. Dlatego to jest ważne pytanie :D .

5. Jak sądzicie, coś w ogóle z tego będzie? Pożyje parę lat?

6. Zauważyłem, że kilka pułapek zaczęło wysychać (dwie były już wyschnięte przy zakupie). Obciąć je zanim wyschną całkiem i poczekać i wtedy usunąć?

7. W necie piszą raz, że woda powinna stać w podstawce, a raz, że powinna wyschnąć i dopiero się dolewa. Ja wybrałem pierwszy sposób. Co wy o tym sądzicie i którą metodę preferujecie?

 

Na koniec jeszcze kilka faktów:

Roślinę mam 4 dni i jeszcze nie zdechła okej .

Stoi na południowym parapecie z odsłoniętą cały dzień roletą. Okna są zakładane w tym roku i są nowoczesne, wiec są wypełnione jakimś tam gazem i posiadają warstwę z filtrem, co zmniejsza dostawanie się do środka części ciepła i promieni UV. Stąd moje następne pytanie: Nie przeszkadza to w żaden sposób roślinie?

Wszystkie owady podane przeze mnie, były żywe.

Roślinę podlewam przegotowaną, odstałą wodą z kranu.

Nie dopatrzyłem się, żadnych insektów ani chorób (typu plamy).

 

Jak sobie coś jeszcze przypomnę to dopiszę :D .

Edytowane przez Mimi91
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roslin owadozernych nie trzeba dokarmiac... Mozna ale nie trzeba.. w wypadku przekarmienia roslina zmarnieje. Najlepiej wystaw rosline na balkon/parapet zapewnij odpowiednia ilosc wody destylowanej i sama sobie swietnie poradzi z lapaniem potrzebnej jej ilosci owadow...

 

Co do wody to jesli bedzie stala na mocny sloncu lepiej zeby do konca z podstawki nie wyschla.

 

Pulapki odcinaj dopiero jak uschna z calym lisciem. Poki jest zielony przeprowadza fotosynteze i dostarcza neizbednych zwiazkow odzywczych.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.Prawdopodobnie kilka.

2.Nie rozdzielaj, zostaw tak jak jest, ewentualnie po zimowaniu rozsadzisz, czyli na przyszłą wiosnę.

3.Nie musisz się martwić o jedzenie, wystaw roślinę na pole a na pewno sobie coś znajdzie na obiad.

4.Muchami, ale tak jak pisałem wyżej sama sobie coś upoluje.

5.Jak będziesz o nią dbał i zimował co roku, to pożyje.

6.Poczekaj aż uschną całkowicie.

7.Czekaj aż wyschnie, i następnie dolej.

8.Nie powinno zaszkodzić, najlepiej jakbyś roślinę trzymał cały czas na polu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz bardzo ładną roślinę. Pierwsza roślina jest wielką zagadką i nie panikuj kiedy pułapki usychają.

A teraz odpowiedź

1. Jest tam raczej kilka roślin, widać dwa ucięte pędy kwiatowe.

2. Mogą rosnąć tak, ale doniczka trochę mała. Możesz wyciągnąć roślinę z ziemi i rozdzielić. Pogoogluj trochę "rozmnażanie muchołówki".

3. Nie trzeba koniecznie dokarmiać, jeżeli tak dokarmiłeś to dobrze zrobiłeś

4. Moja muchołówka sama łapie sobie zdobycz, wywal ją na dwór to nałapie tłustych muszek. Ochotka nie powinna przegryźć pułapkę, i jest ona dobrym pożywieniem jeśli musisz koniecznie dokarmiać, najlepsza jest i tak tłuściutka mucha

5. Bardzo ładny okaz i przy dobrych warunkach pożyje długo

6. Odetnij pułapki jak uschną, listek zostaw

7. Muchołówka nie lubi przelewania, wodę dolewaj jak wyschnie i poczekaj z 1 dzień.

8. Nie mam pojęcia, ale chyba nie

 

Ja podlewam destylką i deszczówką.

Życzę powodzenia i nie panikuj. Jeśli masz jakieś pytania to śmiało pisz.

Pozdrawiam

EDIT

Jak pisałem to inne osoby napisały odpowiedzi :D

Edytowane przez Grzesiu881
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1-kilka

2 po co teraz rozdzielać chyba ze chcesz mieć wiecej roslin. ja bym poczekał do wiosny.

3 karmic ich nie musisz one przeprowadzzja fotosynteze . jak chcesz je miec piękne duze i czerwine to to nie karm .

4-moje muchołówki jedza wszystko muchy duze komary nie kiedy pszczoły osy a tak to sama nazwa rosliny mówi .

5-jak sie bedziesz ja opiekował nie ususzysz jej to bedzie świetnie daj ja najlepiej na południowy parapet.

6-utnij je

7-powinna być woda w podstawce . ja mam gdy nie ma za dobrej pogody (nie ma słońca) to ich nie podlewam.a gdy jest duzo słońca to woda jest cały czas.

 

 

 

nie bedzie jej to przeskadzać.

 

 

zycze ci dużo szcześcia w uprawie ;)

 

 

pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Dzięki wielkie, o to mi właśnie chodziło - konkrety, a nie ogólniki jak na innych stronach www.

Chciałem wystawić na balkon, balkon mam obudowany i rozsuwany. Kiedy kupiłem roślinę było zimno, 15C max i nie chciałem jej tam dawać. Balkon wychodzi na południe i latem temperatura przekracza 40C, więc i tak nie wiem czy to jest dobry pomysł. Mogła by się ugotować albo coś.

Tylko pozostaje jeszcze kwestia podlewania. Właściwie to każdy podał inny sposób. Prosił bym jeszcze kilka osób o wypowiedź na ten temat. Jak waszym zdaniem jest najlepiej i jak wy to robicie?

Pędy kwiatowe są trzy. Obciąć je bardziej czy zostawić tak jak jest? Czy może poczekać aż wyschną i wtedy? Bo nie widzą mi się te sterczące badyle.

Aha i jeszcze jedno: Pułapki czerwienieją z czasem i im więcej słońca tym bardziej?

Edytowane przez Mimi91
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im wiecej slonca tym abrdzije sie wybarwia pulapki. Pedy kwiatowe wedle uznania mi tam nigdy nie przeszakdzaly. Jelsi na balkonie nie zrobisz jej szklarni to mocne slonce jej nie bedzie przeszkadzalo. Na poczatku moze ja przyjarac ale z czasem kolejne liscie beda odporniejsze i ladniej wybarwione. Co do poldewania to zalezy. Jelsi bedzie na mocnym sloncu to wiecej wody i trzeba pilnowac zeby za bardzo nie wyschla. Jesli bedzie w domu i mniej slonca to moze zniknac z podstawki i wtedy dolewasz. Generalnie pilnuj podloza - wilgotne nie mokre.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem trochę na temat hodowli w internecie, ale nie znalazłem nic tak naprawdę konkretnego (np. nie jest nigdzie napisane czym najlepiej karmić, tylko że zjada owady, pająki, larwy, ... i niektóre skorupiaki). Dlatego postanowiłem się zarejestrować i poprosić o pomoc i udzielenie mi odpowiedzi na moje pytania.

 

Myślę, że w swoim opisie zawarłem na prawdę wszystkie najistotniejsze informacje, jakie każdy początkujący mógłby potrzebować i trochę więcej.

 

http://www.rosliny-owadozerne.pl/Dionaea-M...anie-t8786.html

 

Na resztę odpowiedzieli inni.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja muchołówa stoi na balkonie dzień i noc i się trzyma :) dopiero wstawiłem ją jak miało być 2 dni temu 7°C w nocy (i było). A z podlewaniem to sugestia (im więcej porad tym lepiej):

a) Dzień słoneczny (muchołówa stoi na balkonie :)): Nalewasz na kilka dni wodę i pół dnia bez (chyba że słońce świeci).

b) Dzień pochmurny lub deszczowy (muchołówa stoi na balkonie :)): Nic nie podlewasz, a jak jest taka pogoda jak teraz, to możesz wnieść muchopołykacza do domu i zlać wodę z podstawka do jakiegoś pojemniczka (bo szkoda marnować :P). Podłoże wtedy musi być wilgotne. Ja w taką pogodę to podlewam raz na 4 dni...

 

Edit: Wie ktoś może czy to nie jest (lub jaki to jest) kultywar?

Edytowane przez adamik55
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.