Skocz do zawartości

Sorbinian potasu i aldehyd glutarowy - konserwanty


Rekomendowane odpowiedzi

PPM zabezpiecza pożywkę przed pleśnieniem i bakteriami. Używany jest też to otrzymywania tak zwanej "sterylnej wody", w której myjemy rośliny, jak i do sterylizacji materiału.

 

Dlaczego nie można by zastosować do tych celów sorbinian potasu - czyli popularnego konserwantu żywności przeciw grzybom i pleśni? Dostępny na Allegro 10g za 2zł.

Natomiast do sterylizacji i "sterylnej wody" można użyć aldehydu glutarowego stosowanego w medycynie do dezynfekcji. Jest o tyle fajny, że zabija zarówno bakterie jak i grzyby nie szkodząc przy tym roślinom. Środek używany w akwarystyce jako nawóz do roślin.

 

Macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Cokolwiek :)

Osobiście nie mogę działać, bo odkąd padł "Sativ Team" nie mam skąd brać pożywek, hormonów i ogólnie wszystkiego :)

Edytowane przez HUNTER209
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm problem polega na tym, że działamy (sorry, że odgórnie mówię za wszystkich działających z vitro w owadożerach :P) 'na leniucha' , idąc przetartymi ścieżkami, stosując środki, metody, które przyniosły sukces. Tak na prawdę sporo jest przeróżnych środków dezynfekujących, antyseptycznych ,przeróżnie działających na bakterie i grzyby, różne chloraminy itd, kwestia też tego aby niszczyły wszystkie bakterie (pełne spektrum na wszystkie gatunki), ich przetrwalniki oraz grzyby, a nie niszczyły roślin .. taki etanol 70% świetnie działający na bakterie - u roślin stosuje się jedynie jako 'odtłuszczacz' przed właściwą sterylizacją, gdyż przy dłuższym działaniu szybko uszkodzi roślinę. Podobnie np woda utleniona - do sterylizacji właściwej będzie nieodpowiednia, ale jako 'wstęp' można zastosować :).

 

Przede wszystkim na tego typu testy, o których wspomniałeś - potrzeba kasy - bo MS, agar, woda destylowana, materiał roślinny - kosztują , druga sprawa - potrzeba sporo czasu - bo teoretycznie gdyby te środki były skutecznie to dojście do tego jakie stężenie trzeba stosować i przez jaki czas sterylizować też zajmie trochę czasu - potem jeszcze trzeba to wszystko też powysiewać na pożywkę. Ja osobiście nie muszę korzystać z PPM , bo mam własną komorę laminarną, choć czasem jeszcze dodaję go do 'sterylnej wody', gdy wprowadzam nowy materiał na vitro. Nie studiowałem biotechnologii, a to co studiuję niewiele ma wspólnego z tematem in vitro roślin :P , ale być może Albert studiujący będzie w stanie bardziej wypowiedzieć się o przydatności powyższych związków .. nie wiem tylko kiedy, bo aktualnie jest strasznie zajęty przygotowywaniem na majowe wystawy ;)

Natomiast na logikę powiem co ja myślę, żeby coś wnieść do dyskusji :

sorbinian potasu z tego co widzę na wiki - jest dobry na grzyby, ale już na bakterie działa wybiórczo... jeśli dobrze zrozumiałem to myślisz o nim jako środku zastępczym zamiast PPM na pożywkę - nie wiem jaki on będzie miał wpływ na rośliny , na ich wzrost, czy go nie spowolni.. ale zabezpieczy głównie przed grzybami.. może jakby dodać oprócz niego do pożywki antybiotyk .. nie wiem.. nie przyszło by mi na myśl takie rozwiązanie, bo sam PPM nie potrzebuję

 

aldehyd glutarowy jest bardziej interesujący - ale pytania od razu się nasuwają - w jakim stężeniu będzie bezpieczny dla roślin, jak wnika wgłąb struktur komórkowych rośliny - czy da radę dotrzeć i zniszczyć 'głębiej' w roślinie żyjące bakterie, grzyby - wcześniej niż zniszczy roślinę..

 

No i czy sens testować nowy produkt do sterylizacji, skoro na rynku można kupić za 5zł 1l ACE , jak ulotka podchlorynu sodu głosi - zabijający 99,9% bakterii, który starczy, jako środek sterylizujący rośliny , na wiele lat .. i łatwo nim przesterylizować nasiona rosiczek, muchołówek, tłustoszy, kapturnic. No może gorzej trochę z nasionami dzbaneczników, heliamfor - ale w tym przypadku testy nowego środka na tych roślinach będą sporo kosztować i nie wiem czy się ktoś podejmie, a nie mamy pewności, czy zakończy się to sukcesem.

Pozostaje zakładać, że ktoś już to kiedyś testował i nie przyniosło efektów, dlatego tak dostępne dla wszystkich związki chemiczne nie mają zastosowania w vitro : )

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Nwankwo
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...

W medycynie do sterylizacji narzędzi chirurgicznych stosuje się 3% roztwór z wodą destylowaną, zabija absolutnie wszystko. Roztwór nazywany jest "wodą sterylną", podobnie jak woda z PPM. Myślę, że aldehyd byłby w stanie sterylizować powierzchownie. Z bakteriami jak to określiłeś "w głębi" roślin mógłby być faktycznie problem, bo dłuższe działanie aldehydu zabije również roślinę. Do konserwowania pożywki, niestety też odpada, ale...

 

Mnie bardziej przekonuje sorbinian potasu. To prawda, że chroni wyłącznie przed grzybami i pleśnią. W akwarystyce do konserwowania nawozów przed bakteriami używamy też kwasu askorbinowego, natomiast uważam, że stosując płynne pożywki, a nie agarowe można pominąć zagrożenia bakteryjne, ponieważ w tak wysokich stężeniach mikro i makroelementów bakterie nie są w stanie rozwijać się :) Tak właśnie jest u nas w akwarystyce. Mocno skondensowane nawozy same w sobie są konserwantem.

 

Problem jest ogromny, bo brakuje dostawców hormonów w małych ilościach. Pożywkę MS mogę sobie zrobić sam, bo potrzebne związki chemiczne kosztują grosze, ale hormony i ich krótkotrwałość jest problemem. Podobnie jak brak PPM, a bez tego w warunkach domowych ciężko o sterylne warunki :(

Edytowane przez HUNTER209
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.