Skocz do zawartości

G. repens kto ma ją ode mnie, proszę o kontakt.


Cephalotus

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

wiem, że niedawno ktoś dostał ode mnie G. repens. Nie mogę sobie za nic przypomnieć kto. Proszę o kontakt, gdyż to nie jest G. repens a G. pulchella. Oznaczyłem ją i absolutnie nie może to być G. repens. Nie wiem od kogo ją mam, ale różnica między tymi dwoma gatunkami jest prosta. Przede wszystkim w odróżnieniu od całej reszty żenlisei sobie podobnych, oba małą łysy pęd kwiatowy. A między sobą, tak definitywnie różnią się skierowaniem torebek nasiennych. G. repens ma je zawsze do góry, pionowo, lub skośnie. G. pulchella ma natomiast zawsze horyzontalnie skierowane torebki nasienne. Moje mają każdą jedną torebkę horyzontalnie. Także nie jest możliwe, aby była to G. repens, choć płożące pędy są cechą obu gatunków.

 

Tak samo większość G. repens w hodowli to albo G. pulchella albo G. nigrocaulis (któraś z form nizinnych). Natomiast bardzo pojedyncze są faktycznie autentycznymi G. repens.

 

Niestety jest ogromne zamieszanie z żenliseami. Mimo, iż została wydana doskonała pozycja o nich: Genlisea Monograph Andreas'a Fleichmann'a, to dalej większość hodowców nie poidentyfikowała swoich gatunków. Choć trudno zmuszać kogoś, kto ma kilka w kolekcji na odczepnego, to sprzedawcy powinni już jednak wziąć to sobie do serca, a tak nie jest i dalej większość jest oferowana pod błędnymi nazwami.

 

Jak już się tak rozwinąłem to dodam, że popularnie oferowana G. filiformis to faktycznie G. pygmaea. Jeszcze nie widziałem u nikogo w hodowli zdjęcia G. filiformis. Różnica między nimi, taka ewidentna i bez cienia wątpliwości, to okwiat i jego owłosienie. G. filiformis ma go prawie łysego, albo pojedyncze, gruczołowe włoski, podczas gdy G. pygmaea ma mnóstwo bezgruczołowych włosków (ewentualnie pojedyncze gruczołowe). Poza tym są bardzo mocno do siebie podobne.

 

Oferowana G. pygmaea to tak na prawdę jakaś nizinna forma G. nigrocaulis. Tutaj różnica jest monstrualna i oferowana G. nigrocaulis do G. pygmaea jest tak niepodobna, że wystarczy zerknąć na oferowaną G. filiformis, żeby widzieć jaka to jest różnica.

 

G. sp. Duida, to zapewne G. nigrocaulis, choć G. oxycentron też mogłaby być. G. nigrocaulis i G. oxycentron są do siebie nieco podobne. G. oxycentron ma kilka bardzo odrębnych cech, ale taka jedna bez wątpliwości, to rodzaj włosków na pędzie kwiatowych, a szczególnie na szypułce kwiatowej i okwiecie, są one zarówno gruczołowe jak i bezgruczołowe. A G. nigrocaulis ma tylko bezgruczołowe.

 

G. sp. Gran Sabana miała podobno być G. pulchella, na co się cieszyłem, dopóki nie odkryłem, że już taki gatunek mam, tylko bez lokalizacji. Jak zakwitnie, to wówczas sam ją oznaczę i dowiem się czym to tak na prawdę jest.

 

Kiedy już wszystkie gatunki obfotografuję i pooznaczam, to na pewno stworzę stosowny temat opisujący różnice miedzy nimi, dlaczego to ten gatunek a nie inny, oraz oczywiście hodowlę, która w większości gatunków jest banalna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.