Iglacy Napisano 2 Listopada 2015 Share Napisano 2 Listopada 2015 (edytowane) Trochę szkoda tych wszystkich endemicznych gatunków dzbaneczników, które teraz płoną w najlepsze w Indonezji... Na temat koncernów już się nie wypowiem... http://tvn24bis.pl/wideo/najwieksza-katast...ji,1477378.html Co sądzicie? Edytowane 2 Listopada 2015 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
StachuRosja Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Oby niebawem nie było tak że dzbaneczniki zostaną uznane za gatunek wymarły na wolności. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
maciek0421 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Dzbaneczniki żyją nie tylko w Indonezji. Co najwyżej one będą uznane za wymarłe. Dobrze, że hamata żyje na innej wyspie, ale szkoda wszystkich gatunków. Wiecie, czy wszystkie akurat w tym miejscu zostały odkryte? Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
you-know Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Chyba nigdy nie mozna miec pewnosci ze wszystko zostalo odkryte Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Wrazik Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Skala tych pożarów rzeczywiście jest katastrofalna, jednak powoli pojawia się dla tych ekosystemów światełko nadziei - o ile mi wiadomo, w ostatnich tygodniach zostały podpisane ustawy blokujące dalszą deforestację, obejmujące bodajże terytoria Papui. Z drugiej jednak strony (i za to pewnie zostanę zrugany) ciężko mi słuchać kolejnych rewelacji o "zabójczych dawkach gazów cieplarnianych, takich jak roczna emisja przemysłu niemieckiego bla bla bla...", które w większości rzetelnych badań zostały dawno włożone między bajki, tak samo jak teorie o pełnej odpowiedzialności człowieka za "katastrofalne ocieplenie, które stopi wszystkie lodowce i nas wszystkich zaleje". Nie muszę też chyba wspominać o poczynaniach Greepeace'u zakrawających nie raz na działalność przestępczą. Manipulacji w dzisiejszym świecie jest na tyle dużo, że każdą informację trzeba 10 razy weryfikować. Ale to moje zdanie. Pomimo wszystko, przykro za poszkodowanych ludzi i zniszczone połacie bezcennego lasu. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tracer274 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Pożary były, są i będą i się na to nic nie poradzi. Spłonie to odrośnie, nie raz po torfowiskach lub lasach przechodzi pożar, a później wszystko ładnie odrasta. Wystarczy trochę czasu dać na odbudowę. Bardziej bym się przejął jak to ugasić. Z torfowiskami jest taki problem, że to płonie a nie widać gdzie. W tym roku nawet w Polsce jakieś torfowiska poszły z dymem i straż miała dużo zachodu by to opanować. Z drugiej jednak strony (i za to pewnie zostanę zrugany) ciężko mi słuchać kolejnych rewelacji o "zabójczych dawkach gazów cieplarnianych, takich jak roczna emisja przemysłu niemieckiego bla bla bla...", które w większości rzetelnych badań zostały dawno włożone między bajki, tak samo jak teorie o pełnej odpowiedzialności człowieka za "katastrofalne ocieplenie, które stopi wszystkie lodowce i nas wszystkich zaleje". Gdzie zrugany i ja tak myślę Tak przy okazji wtrącę sprawę VW. W sumie ostatnio Niemcy są dobrzy w walczeniu z problemami, które sami stwarzają. Nie muszę też chyba wspominać o poczynaniach Greepeace'u zakrawających nie raz na działalność przestępczą. Nie raz udowodnili, że bliżej im do organizacji terrorystycznej niż zbawców świata. Pomimo wszystko, przykro za poszkodowanych ludzi i zniszczone połacie bezcennego lasu. Sama prawda. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kosa1984 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Nie muszę też chyba wspominać o poczynaniach Greepeace'u zakrawających nie raz na działalność przestępczą. W wielu krajach, również w Polsce od paru lat przyjmuję się linię obrony, polegającą na wykazywaniu, że działanie sprzeczne z prawem, a powodowane wyższymi ideami nie stanowi przestępstwa i ta linia obrony coraz częściej przynosi pozytywny skutek. Dotyczy to wszelkich aktywistów, różnych organizacji. Z tego punktu widzenia nie jesteśmy więc przestępcami w odróżnieniu od Gandhiego, Jezusa i wielu innych wywrotowców w dziejach. Jeśli znasz skuteczniejszy sposób na walkę z ponadnarodowymi korporacjami, którym wyłącznie ekonomia wyznacza kierunek, chętnie go poznam. Ktoś tam jeszcze coś palnął o organizacji terrorystycznej. Otóż organizacje terrorystyczne posługują się przemocą, my nigdy. Jedynie biernym oporem, więc byłbym wdzięczny za powściągliwość w porównaniach. Niechętnie podejmuję wątek bo po nieszczęsnym temacie o wegetarianizmie nie mam złudzeń, że mamy jakąkolwiek szansę się porozumieć, ale czuję się zobligowany do zajęcia stanowiska, skoro piszecie (nie wiem prawdę mówiąc dlaczego) w ten sposób o Greenpeace. A sprawa jest poważna, nie chodzi tylko o dzbaneczniki, nie ma przesady w zdaniu, że właśnie płoną płuca Ziemi. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kosa1984 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Jaki światopogląd, takie autorytety. (: Nie zaprzeczam, że i w Greenpeace są ludzie, którym zależy na sprawie Ciężko opisać mi moje uczucia po przeczytaniu tego. To mniej więcej tak, jak gdybym powiedział, że i w polityce są ludzie, którym zależy na władzy. Znam ludzi o których piszesz w przeciwieństwie do Ciebie i możesz mi wierzyć, choć pewnie tego nie zrobisz; zależy na sprawie każdemu z nas. Nie rozumiem w czym przeszkadzamy komuś, kto nie kręci biznesu na oleju palmowym, ale nie zmienia to faktu, że staramy się o to, aby ta planeta miała jeszcze coś więcej do zaoferowania niż atomowy step również dla Twoich wnuków, prawnuków. Regulacje prawne, z rodzaju tych, o których wspomniałeś wyżej często są wywołane między innymi przez naciski ze strony Greenpeace, to tak na marginesie. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 3 Listopada 2015 Autor Share Napisano 3 Listopada 2015 (edytowane) Pożary były, są i będą i się na to nic nie poradzi. Spłonie to odrośnie, nie raz po torfowiskach lub lasach przechodzi pożar, a później wszystko ładnie odrasta. Wystarczy trochę czasu dać na odbudowę. Bardziej bym się przejął jak to ugasić. Z torfowiskami jest taki problem, że to płonie a nie widać gdzie. W tym roku nawet w Polsce jakieś torfowiska poszły z dymem i straż miała dużo zachodu by to opanować. Problem w tym, że człowiek oczywiście musiał dodać coś od siebie, no i dodał! Tylko, że benzyny do ogniska -.- Nie wiem jak możesz skwitować całą sytuacje w taki sposób... Pożary były to na pewno, ale nigdy w dziejach nie osiągnęły takich rozmiarów. Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby takie sytuacje miały miejsce regularnie, dajmy na to jak w Afryce. (czyt. całe sawanny) Ale problem tkwi w tym, że dzięki kochanym koncernom niewinne "podpalenia" przekształciły się w takiej rangi katastrofę ekologiczną... Spłonie? Tak to pewne, ale ile czasu zajmie odrośnięcie tych połaci lasu? I nie zapominajmy o gatunkach roślin, które nie są na tyle przystosowane i odporne, aby jak feniks odrodzić się z popiołów. One pewnie najzwyczajniej w świecie wyginą. Co z tymi wszystkimi gatunkami zwierząt? Najgorsze to fakt, iż jest to rejon tak obfitujący w rzadkie i nigdzie indziej nie spotykane ekosystemy i gatunki... Mnie takie historie bolą najbardziej :/ jednak powoli pojawia się dla tych ekosystemów światełko nadziei - o ile mi wiadomo, w ostatnich tygodniach zostały podpisane ustawy blokujące dalszą deforestację, obejmujące bodajże terytoria Papui. To dobra wiadomość, szkoda, że tylko Papui. Miejmy nadzieje, że pomyślą o innych rejonach, takich jak np. Borneo, Sulawesi... Edytowane 3 Listopada 2015 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tracer274 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Problem w tym, że człowiek oczywiście musiał dodać coś od siebie, no i dodał! Tylko, że benzyny do ogniska -.- Nie wiem jak możesz skwitować całą sytuacje w taki sposób... A no mogę, wybacz żebym zadręczał się i pomstował za czymś na co nie mam najmniejszego wpływu. Ktoś pożar wywołał, ktoś go ugasi, ktoś wyciągnie z tego konsekwencje (oby), ale na żadną z tych osób wpływu nie mam i mieć nie będę, więc czym ja mam się przejmować? Spłonie? Tak to pewne, ale ile czasu zajmie odrośnięcie tych połaci lasu? Czasu nie cofniesz. A dla natury czas w jakim my się odnosimy to jak pierdnięcie komara puff i nie ma, a odrośnie na pewno Tak przy okazji wielkie katastrofy ekologiczne były nawet na długo przed pojawieniem się człowieka i będą długo po naszym wymarciu. Człowiek jest tylko jednym z czynników ich powstawania ale nie zawsze głównym powodem. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kosa1984 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 I nie zapominajmy o gatunkach roślin, które nie są na tyle przystosowane i odporne, aby jak feniks odrodzić się z popiołów. One pewnie najzwyczajniej w świecie wyginą. Co z tymi wszystkimi gatunkami zwierząt? Dla samych gatunków nie ma to wprawdzie żadnego znaczenia, ale dla ciekawskich ludzi być może ma: otóż praktycznie z pewnością giną tam gatunki nieodkryte jeszcze przez nas, kto wie, może nawet owadożerne. Tutaj szerzej o sprawie terrorystka z organizacji Hummus : http://tvn24bis.pl/wideo/najwieksza-katast...ji,1477378.html Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 3 Listopada 2015 Autor Share Napisano 3 Listopada 2015 (edytowane) Nie raz udowodnili, że bliżej im do organizacji terrorystycznej niż zbawców świata. Trochę nie rozumiem waszego zdania na ten temacie chłopaki. Z waszych postów wieję jakimś takim zimnem w stosunku do tych ludzi, a nie oszukujmy się robią wiele dobrego. Może nie są święci (bo nikt nie jest), ale skoro jesteście tacy mądrzy to dajcie znać jak walczyć z takimi korporacjami, które często mają większą władzę niż małe państwa? Które teraz każdym możliwym ruchem próbują wpłynąć na zaakceptowanie przez różne kraje umów, które umożliwią im pozywanie do sądu całe państwa, które mógłby w jakimś stopniu działać na ich niekorzyść finansową? Tak jak wspomniał Kosa, napiszcie czy jest lepsza alternatywa? (nie jestem wszechwiedzący, ale zawsze wydawało mi się, że głośne protesty, które dostały się do mediów odnosiły najlepsze skutki). Edytowane 3 Listopada 2015 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tracer274 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Trochę nie rozumiem waszego zdania na ten temacie chłopaki. A no tak, że póki Greenpeace i inne organizacje tego typu stosują metody swoich wrogów to do tej pory nie będę im przy nich obstawiał. Powinni świecić przykładem jak należy walczyć o dobro planety, być jak fikcyjni JEDI, a nie raz się zdarzało, że ich działania (użyje tutaj słowa "kontrowersyjne") przyprawiały o mdłości dużą część planety np w miarę "świeże" rysunki Nazca lub zniweczenie rokujących badań nad chorobami w mediolańskim uniwerku (chociaż tutaj to akurat nie dzieło Greenpeace). Jak się poprawią to mają moje pełne poparcie, a tak no cóż. Może nie są święci (bo nikt nie jest) Nawet papież nie jest święty ale to żadne usprawiedliwienie. I przykro mnie że z jednego zdania "Nie raz udowodnili, że bliżej im do organizacji terrorystycznej niż zbawców świata.", mądrze wywnioskowaliście, że wszystkich co dbają o eko-system wrzucam do jednego worka "eko-terrorystów". Otóż tu pewnie was zdziwię ale są i tacy których podziwiam, np. goście którzy zbierają śmiecie zostawiane po himalaistach na szczyt świata. Taki gościu to jest ktoś, wypruwa sobie flaki i nie oczekuję nic w zamian. To z tego pewnie dacie radę wywnioskować, całą historie mojej rodziny miłego główkowania. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kosa1984 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 Greenpeace stosuje metody swoich wrogów (wycinamy lasy, tworzymy kopalnie odkrywkowe), niwecząc badania nad chorobami, choć to nie Greenpeace. To tak na wypadek, gdyby ktoś nie zauważył absurdalności tej wypowiedzi. Taki gościu to jest ktoś, wypruwa sobie flaki i nie oczekuję nic w zamian. Rozumiem, że ja sprzątając w polskich górach i lasach nie zasługuję na Twoje uznanie bo... nasze góry są niższe? I w sumie spoko bo do niczego mi Twoje uznanie nie jest potrzebne, a jeśli czegoś oczekuję w zamian, to po prostu neutralnego podejścia do organizacji chroniących przyrodę. To nie jest chyba wiele. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tracer274 Napisano 3 Listopada 2015 Share Napisano 3 Listopada 2015 (edytowane) Otóż tu pewnie was zdziwię ale są i tacy których podziwiam, np. goście którzy zbierają śmiecie zostawiane po himalaistach na szczyt świata. Taki gościu to jest ktoś, wypruwa sobie flaki i nie oczekuję nic w zamian. Rozumiem, że ja sprzątając w polskich górach i lasach nie zasługuję na Twoje uznanie bo... nasze góry są niższe? W mojej wypowiedzi, znajdziesz skrót np. jeśli byłby problem ze zrozumieniem to znaczy "na przykład". Jeszcze go wytłuszczę, jakbyś nie zauważył, ale dla pewności następnym razem wrzucę całą listę wszystkich tych, którzy zasługują na mój szacunek wraz z wytłumaczeniem za co tak żebyś nie czuł się pominięty, ale to widzę że już czas kończyć rozmowę bo argumenty się kończą więc czepiasz się słówek. Pozdrawiam Mateusz Edytowane 3 Listopada 2015 przez tracer274 Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się