tracer274 Napisano 15 Października 2017 Share Napisano 15 Października 2017 Zacne ujęcie pływacza. Wyglądają jak lampiony puszczone w świat Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 22 Października 2017 Autor Share Napisano 22 Października 2017 Faktycznie ! Nie zauważyłem tego wcześniej Muszę w końcu pomyśleć o jakimś czarnym tle... na pewno zmieniłoby to dużo, a chociażby same wspomniane lampiony wyszły by o niebo lepiej :x Cotygodniowa dawka zdjęć ^^ Flava var. ornata i var. rubricorpora 'Lidless' Sarracenia leucophylla L14 PW (L69 MK) X L04 MK “Schnell ghost” Sarracenia flava var. rugelii (MK F140B) Jedna z krzyżówek flavy Sarracenia alata var. rubrioperculata (MK A21) Postrzelony, lepiej wybarwiony kaptur MK A21 Sarracenia flava var. atropurpurea (From seed obtain in nature) Sarracenia leucophylla var. alba (Christian Klein) Sarracenia leucophylla Tall green & white form "Citronelle, Alabama" (PW) (MK L2) + Sarracenia alata f. viridescens - "Washington Co., AL" Sarracenia leucophylla Tall green & white form "Citronelle, Alabama" (PW) (MK L2) Sarracenia x ‘Mad Green Thing’ Sarracenia purpurea ssp. venosa var. burkii ‘Chipola Giant’, old Clone from Dr. Eberhard König (MK PV55) Obecnie purpurowa, która tworzy u mnie największe liście, a to jeszcze nie wszystko na co ten klon stać Sarracenia purpurea ssp. venosa "Caroline CO., Reedy Creek" x purpurea ssp. venosa var. montana "Jackson CO." Moja ulubiona krzyżówka purpurowych, niestety nie miała okazji się porządnie wybarwić Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 29 Października 2017 Autor Share Napisano 29 Października 2017 Wszystko kwitnie W tym roku zabrałem się za zapylanie tłustoszy (zarówno krzyżowe, jak i pomiędzy różnymi gatunkami). Liczę na otrzymanie ciekawych krzyżówek i osobników o zróżnicowanym składzie genetycznym (rośliny dostępne w sprzedaży to często te same klony w kółko rozmnażane wegetatywnie). Pinguicula laueana 'CP3' Pinguicula x 'Johanna' Pinguicula emarginata Pinguicula cyclosecta Pinguicula immaculata Pinguicula parvifolia Pinguicula x 'Red starfish' Pinguicula emarginata Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
dokkrb Napisano 29 Października 2017 Share Napisano 29 Października 2017 Tomku ta Pinguicula immaculata wygląda super, P. gypsicola też bardzo fajna, a ja nawet u swojej P. cyclosecta nie doczekałem się kwiatów. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lukash Napisano 29 Października 2017 Share Napisano 29 Października 2017 Ile Ty tego masz?! Oczadzieć moszna! Brawa za ogromną kolekcję tłustoszy! Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Ptaah Napisano 30 Października 2017 Share Napisano 30 Października 2017 Bardzo ładne jesienne kapturki i tłustosze, a jednego z nich jakbym skądś kojarzył... Fajnie wszystko kwitnie. Nam chwilowo jedynie P. cyclosecta, ale meksykańskich tłustych mamy zaledwie garstkę. Uwagę moją również przykuły lampioniki - fenomenalne. Chyba pora zakręcić się wokół pływaczy I proszę Cię, wstawiaj dalej zdjęcia w swoim stylu (a przynajmniej w przeważającej ilości) w miejsce wchodzenia w czerń. Odnoszę wrażenie, że cała Polska robi teraz zdjęcia na czarnym tle, przez co ostatni konkurs stał pod znakiem totalnej monotonii. Mam nadzieję, że "grobowa" tendencja się nie utrzyma, bo forum będzie bardzo smutne w takiej konwencji. Podziwiam osoby, które mają własne podejście do fotografii i trzymają się wypracowanych przez siebie rozwiązań. Najbardziej natomiast cenię zdjęcia mięsożerów z żywym, naturalnym tłem (tło roślinne). Niekiedy dobrze skadrowane makro tworzą złudzenie wykonanych w naturalnym środowisku występowania danej rośliny. To są dopiero bomby! Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 8 Listopada 2017 Autor Share Napisano 8 Listopada 2017 (edytowane) Cieszę się Krzyśku, że podobają Ci się moje tłuściochy! Co do P. immaculata - jest to jeden z moich ulubieńców. Zawsze przepadałem za małymi gatunkami, które kwitną wytwarzając białe kwiaty często większe od samych siebie. Sam kształt małych duszków urzeka Od bardzo dawna myślałem o stworzeniu swojej własnej kompozycji mikro tłustoszy w glinianej doniczce/podstawce (potem tylko czekać aż wszystko zakwitnie...). Sądzę, że mega by się to prezentowało no i oczywiście cieszyło oczy. Może kiedyś! Łukaszu - a Ty mi jeszcze kolejnych roślin życzysz na urodziny! Gdzie ja to pomieszczę?! Ptaahu - fajnie, że również i Ty powolutku przekonujesz się do tej grupy roślin. Ostatnio widziałem Twoje macki poszukujące ich na cpuku, daj znać jak zdobędziesz coś ciekawego Jeśli chodzi o temat fotografowania swoich roślin to popieram Twoje zdanie. Wszyscy rzucili się na czerń, a mało kto faktycznie potrafi wykorzystać cały jej potencjał (co potem kończy się grobowym klimatem zdjęcia). Osobiście nie uważam się za utalentowanego w tych tematach, więc najprawdopodobniej zostanę przy swoim sposobie, który ewentualnie będę na bieżąco udoskonalał Zima za rogiem, to i zdjęć coraz mniej. Niedługo rośliny powędrują na na zimowanie, ale na razie pokażę Wam jeszcze kilka ze swoich purpurowych kapturów: Sarracenia purpurea ssp. venosa var. burkii 'Louis Burke' old Clone from (Johannes Betz) Sarracenia purpurea ssp. venosa var. montana "Transylvania Co. NC" Sarracenia purpurea ssp. purpurea 'Sorrow' Sarracenia purpurea ssp. purpurea f. heterophylla Sarracenia purpurea ssp. venosa var. burkii Sarracenia purpurea ssp. purpurea 'Nearly veinles Plant' Sarracenia purpurea ssp. purpurea 'Dark Red' (David Svarc) Sarracenia purpurea ssp. venosa - veinless form "shy clone" (Guilom Byli) Nowy nabytek, unikatowa roślina. Wybarwia się na cudownie kremowy kolor (podobnie do znanego kultywaru 'Melisa Mazur'). Dodatkowo - klon ten posiada charakterystycznie zagięte kaptury, a przy jesiennym temperaturach nabiera różowych odcieni. Zdjęcia zaraz po posadzeniu, estetycznie tragedia. Edytowane 8 Listopada 2017 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
capensi Napisano 8 Listopada 2017 Share Napisano 8 Listopada 2017 Piękne purpurowe, szczególnie ostatnia. Faktycznie twoja jest o wiele lepiej wybarwiona, widocznie ta sztuka, którą kupiłem stała gdzieś w piwnicy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 15 Listopada 2017 Autor Share Napisano 15 Listopada 2017 Czy ja wiem, czy od razu z piwnicy Oglądając zdjęcia u oryginalnego właściciela odniosłem wrażenie, że rośliny kolorystycznie przypominały bardziej Twoją roślinę - tylko moja taka dziwnie wybarwiona Ostatnie kapturnice w tym sezonie :C Za każdym razem zadaję sobie to pytanie... jakim cudem?! Sarracenia (Leucophylla x Flava var. Rugelii) x Moorei 'Adrian Slack' clone 1 Jedna z moich ulubionych, jasno-kremowe zabarwienie robi robotę. Sarracenia minor var. minor f. viridescens Sarracenia leucophylla 'Schnells Ghost' Sarracenia flava var. flava ‘Goldie’ - Paul Gardener 2008 (MK F257) Sarracenia leucophylla (Carnisana – Le18) - idealnie pasuje do niej nazwa 'Transfuzja' Sarrecenia flava var. ornata 'SUPER ORNATA' Sarracenia alata f. viridescens - "Washington Co., AL" Zdjęcia tego nie oddają, ale jest to ogromny i gruby kaptur, chyba nie miałem większego wśród alat w tym roku. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Ptaah Napisano 16 Listopada 2017 Share Napisano 16 Listopada 2017 (edytowane) Ładne kaptury i mało zmasakrowane jak na tę porę roku. Widząc jednak zdjęcia ze szklarni Matta Sopera nie jestem specjalnie zdruzgotany stanem moich roślin - zawsze mogło być gorzej (czyt. jak u niego) Ta carnisanowa leucophylla to nie jest S. 'Juthatip Soper' - skoro już jesteśmy w temacie Sopera? Koło S. leucophylla to zapewne leżało, ale kilka pokoleń temu S. purpurea nie komentuję, bo potworki to nie moja domena - nie znam się Co do sporych owadów łapiących się w pułapki, to zawsze zachodzę w głowę jakim sposobem motyle mieszczą się w kielichach kapturnic. Muchy, osy i szerszenie niech wpadają - motylich piękności szkoda... Edytowane 16 Listopada 2017 przez Ptaah Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 16 Listopada 2017 Autor Share Napisano 16 Listopada 2017 (edytowane) W temacie zmasakrowanych roślin - nie wiem czy widziałeś pobojowisko jakie zastał Daniele Righetti w swojej szklarni po ataku myszy/szczurów... To był dopiero kataklizm! Co do ładnego stanu kapturów - nie ma tu czego chwalić. (zdjęcia superornaty, goldie oraz tego owada były robione już jakiś czas temu, więc nie są zobrazowaniem aktualnego stanu tych roślin) W tym roku pogoda i ogromna ilość owadów starannie eliminowały starsze kielichy u praktycznie wszystkich kapturnic, dlatego wstawiałem najczęściej zdjęcia pojedynczych kapturów. Tutaj najczęściej zazdroszczę Mateuszowi (capensisowi). Dzięki temu, że trzyma większość roślin w szklarni może chociaż raz na jakiś czas cyknąć fotkę rośliny z dużą ilością liści. Takie zdjęcia robią wtedy o wiele lepsze wrażenie. A w temacie Carnisanowej leucophylli - pytałem już o nią forumowiczów w temacie odnośnie identyfikacji (niestety, bez większego zainteresowania). Faktycznie ma ona wiele wspólnego z kultywarem 'Juthatip Soper', ale na moją niepewność wpływa fakt, iż roślina ta nie osiąga w moich warunkach tak okazałych rozmiarów jak wypomniana Soper. Dodatkowo nie ma tak wyraźnej wargi. Mimo wszystko sądzę, że 4-5 letnia roślina powinna już prezentować cechy charakterystyczne dla danego kultywaru... x) Chyba zostaje mi popytać na zagranicznych forach/facebookach. Ciem oraz motyli to pal licho (chociaż też szkoda) - ja najbardziej ubolewam nad pszczołami i trzmielami. Jest ich coraz mniej przez te wszystkie choroby i pestycydy... Świadomość, że moja uprawa przyczynia się do zmniejszania ich liczebności daje mi cholernego kaca moralnego. Uwierz lub nie, ale latem w wolnych chwilach chodzę z patykiem od szaszłyków, przepatruje co głośniejsze kaptury i pomagam tym brzdącom w wydostawaniu się Edytowane 16 Listopada 2017 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 22 Listopada 2017 Autor Share Napisano 22 Listopada 2017 (edytowane) Niespodziewane info na koniec sezonu Udało mi się przed pierwszymi śniegami skonstruować i wkopać fundament oraz złożyć samą szklarnię. Jedyne co zostało do zrobienia to oszklenie całej konstrukcji - to zrobię może jeszcze w tym roku, a już na pewno na wiosnę 2017. Fotki: Żegnaj dzieciństwo! Stan z ostatniego tygodnia: Pierwsze przymrozki za nami, a więc czas na zimowanie, oto cały mój kapturnicowo-tłustoszowo-muchółówkowy dobytek na ten rok Rośliny już w garażu. A tu macie jeszcze trzy ostatnie fotki: D.m. 'Eyelashes' - uwielbiam ten klon z jednego powodu - w okresie jesienno-zimowym posiada nieziemskie i mega charakterystyczne, paskowate ubarwienie pułapek. Nowo wytworzone, różowe dzbanki cefalotusa: Pozdrawiam! Edytowane 22 Listopada 2017 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Ptaah Napisano 22 Listopada 2017 Share Napisano 22 Listopada 2017 Ja na Twoim miejscu zastanowiłbym się jeszcze 3 razy przed likwidacją huśtawki Świetna sprawa ze szklarnią! Powiedz, co skłoniło Cię do pójścia w szkło? Z mojego pobieżnego rozpoznania wynika, że oczywiście przepuszcza ono dużo więcej światła niż poliwęglan, jednak poza tym ma same minusy. Ja głównie obawiam się tłuczenia szyb przez wiatr i grad. Jeśli przyszłoby po jednym konkretnym gradobiciu wymieniać cały dach, to szłoby się załamać. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Iglacy Napisano 25 Listopada 2017 Autor Share Napisano 25 Listopada 2017 (edytowane) Dylemat z huśtawką był spory, ale szklarnia nie mogłaby powstać nigdzie indziej na ogrodzie :< Na początku również myślałem o poliwęglanie - głównie z powodu jego właściwości termoizolacyjnych. Zrezygnowałem z niego po rozmowach z pewnym przyjacielem z Włoch. Poliwęglan ze swoją termoizolacją wygrywa ze szkłem tylko w szklarniach o dużych powierzchniach, gdy planujesz zastosować sztuczne ogrzewanie lub gdy jego grubość jest większa niż 6mm. W moich warunkach - czyli przy szklarni o rozmiarze 2,57mx3,81m, nie ważne czy wybiorę szkło czy 6mm poliwęglan - szklarnia będzie ochładzać się z taką samą prędkością. Mówimy tutaj oczywiście o opcji bez systemu grzewczego, którego nie przewiduje wprowadzać w najbliższym czasie. Poliwęglan poza tym trzeba wymieniać co kilka lat i jest nieprzejrzysty (wolałbym widzieć swoje rośliny z zewnątrz). Jako, że nie jestem złotą rączką + nie mam znajomych czy członków rodziny, którzy pomogliby mi w skonstruowaniu mojej własnej szklarni, a czas naglił - musiałem postawić na gotowe z internetu (przy czym sam zrobiłem fundament, bo bardziej mi się to opłacało). Nie znalazłem w necie solidnych, poliwęglanowych szklarni (a jak już to kosmicznie drogie). Dodatkowo, nigdzie nie można dostać gotowca z poliwęglanem o grubości większej niż 6mm. Alternatywą dla 6mm poli był tunel foliowy (przez swój kształt przepuszcza on więcej światła niż jakikolwiek poliwęglan), jednak ze względów estetycznych odpadł on już na samym wstępie. Tak więc została opcja szkła. Co do wiatru i gradu - według producenta, szklarnia jest odporna na wiatr o prędkości do 90 km/h. Sama szklarnia stoi w dobrze osłoniętym miejscu co zapewnia jej dodatkową ochronę. Szkło ma 3mm grubości, jest bardzo solidnie mocowane do konstrukcji i nie sądzę, aby grad mógłby je z łatwością potłuc. Zresztą, grad widujemy w Gdańsku naprawdę rzadko, a jak już spada to nie osiąga dużych rozmiarów. Już bardziej bałbym się o jakąś urwaną gałąź niż o sam grad. W najbliższym czasie sprawdzę, czy istniałaby możliwość podmiany w miejsce szkła jakiegoś poliwęglanu, np. zrobić z niego sam dach, wtedy problem ewentualnego gradobicia miałbym z głowy. Edytowane 27 Listopada 2017 przez Iglacy Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dieball Napisano 25 Listopada 2017 Share Napisano 25 Listopada 2017 Iglacy! Rośliny piękne, a szklarni cholernie zazdroszczę Ale to 3mm szkło jednak by mnie martwiło na twoim miejscu. Ja osobiście z takiego bym nawet nie zrobił terrarium większego niż 10x10x15cm nie mówiąc o szklarni Osobiście to już nawet przy terrariach w których którykolwiek bok przekracza 60cm, używam szkła 6 mm. Widziałem już jak łatwo potrafi pęknąć szkło 4mm, a z 3mm będzie jeszcze gorzej. Trzymam kciuki żeby pogoda nie sprawiła Ci przykrości! Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się