Skocz do zawartości

Przesadziłam a dzbanuszków nadal brak


ojeja

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Przesadziłam swój dzbanecznik jakieś półtora miesiąca temu. Postąpiłam tak jak mi radzono, dałam do torfu, podlewam z góry (przedtem poprzez podsiąkanie). Na podstawkę dałam keramzyt. Mogę powiedzieć że dzbanecznik ładnie rośnie, od przesadzenia, wypuścił już 4 i pół liści (to pół to jeszcze nie "rozwinięty"). I jak zwykle, pojawiają się zawiązki dzbanuszków ale na tym się kończy. Czy zrobiłam coś źle, czy po prostu taki trafił się taki egzemplarz który nie chce "dzbankować".

Pozdrawiam

Edytowane przez ojeja
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rok minął w półtora miesiąca od przesadzania? Dzbaneczniki bywają niestety kapryśne, do tego jeśli go nie doświetlasz to w tym roku dzbanków może już nie mieć - trzeba czekać do przyszłego roku.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przesadzenie jest zmianą warunków, do której roślina się musi od nowa przyzwyczaić.

 

Jak się hoduje cytrusy to istotną zmianą jest ustawienie doniczki względem okna, obrócisz w drugą stronę i cytryna gubi liście. Rośliny są dziwne.

 

 

Btw jak duży jest twój dzbanecznik? Liście rosną na łodydze jeden przy drugim, czy są dłuższe odstępy?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

post-7387-1503052964_thumb.jpg

Witam. Tak wyglądają liście. Nie znam się, ale wydaje mi się że liśvie rosną tak jak powinny. Zawsze była taka odległość między nimi. Jeśli chodzi o wysokość, to ma trochę ponad pół metra. Po przesadzeniu, stoi w tym samym miejscu, i w takiej samej pozycji jak przedtem :(

Edytowane przez ojeja
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak ze światłem? Na parapecie o jakiej wystawie stoi roślina? Przez ile godzin dziennie padają na nią bezpośrednie promienie słońca? Bardzo częstym powodem niedzbankowania popularnych i niewymagających dzbaneczników jest właśnie niedobór tego czynnika.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od samego początku jak go przyniosłam do domu, stoi na wschodnim oknie (czytałam że może). U znajomej od której go wzięłam też stał na wschodnim. Nie zmieniam mu pozycji, nie przestawiam. Jedynie ściągam go na chwilę, kiedy myję okno, ale wówczas stawiam go w takiej samej pozycji. Światła słonecznego ma ok 6/7 godz

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od samego początku jak go przyniosłam do domu, stoi na wschodnim oknie (czytałam że może). U znajomej od której go wzięłam też stał na wschodnim. Nie zmieniam mu pozycji, nie przestawiam. Jedynie ściągam go na chwilę, kiedy myję okno, ale wówczas stawiam go w takiej samej pozycji. Światła słonecznego ma ok 6/7 godz

Powinien mieć min.12 godz. przynajmniej rozproszonego słońca .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, to jest dorosła roślina, czyli może się długo aklimatyzować. Moja dorosła ventrata dzbankuje stojąc na południowym oknie tylko w miesiącach późno wiosennych i letnich. Gatunek teoretycznie łatwy w uprawie, ale mimo wszystko upierdliwy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. W ub. roku jak go wzięłam od znajomej miał ok. 20 cm wysokości. U mnie będąc tak wyrósł. No cóż, chyba pozostaje mi czekać i mieć nadzieję że kiedyś wypuści jakiś dzbaneczek. A jeśli nie, to trudno. Będę mieć nie dzbankującego dzbanecznika :D , ale za to z wąsami :D

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.