pioterha Napisano 1 Lutego 2018 Share Napisano 1 Lutego 2018 W tym poście chciałbym opisać moje wrażenia po używaniu przez 1,5 miesiąca "żarówki" LED z tej oto aukcji: http://allegro.pl/zarowka-led-grow-28-w-do...19.html#thumb/1 (nie reklamuję, po prostu informuję). Lampka jest prosta w użyciu (gwint E27), więc może być celem niektórych hodowców, którzy zastanawiają się, czy takiego typu rozwiązanie do czegoś się może nadać, dlatego postanowiłem coś o niej napisać. Opis samej lampki sobie daruję, gdyż informacje te są dostępne pod w/w linkiem. Z tego co widzę, to nie ma podanych długości fal, ale kiedy kupowałem, to były podane czerwone i niebieskie odpowiednio 660 nm i 450 nm. Rośliną testową była rosiczka przylądkowa w ilości kilku odrostów w jednej doniczce. Była ona raczej w stanie średnim, gdyż nie była wybarwiona i była pozbawiona kropelek praktycznie na wszystkich liściach. Rosłą powoli, a z daleka wyglądała trochę jak sałata Po prostu była. Drosera była oświetlana dzień w dzień w ilości światła ok. 10-12h/dobę w odległości kilku centymetrów od liści. Jak zauważyłem, takie różnice w czasie oświetlania nie robiły na roślinie żadnego negatywnego wrażenia. Dodam, że owa żarówka byłą jedynym źródłem światła. Moje wrażenia? Zdaję sobie sobie sprawę, że rosiczka przylądkowa to czołg wśród rosiczek i bardzo wiele jej nie potrzeba, ale lampka przez 1,5 miesiąca bardzo dobrze się sprawdziła. Roślina rośnie szybciej, liście są dużo dłuższe ogólnie jak i w częściach owadożernych, a włoski gruczołowe ładnie się wybarwiły i pokryły kropelkami. Ogólnie jest dobrze. Jednak, żeby nie było tak kolorowo, to dość niska moc żarówki (28 watów) i gabaryty sprawia, że lampka nadaje się do całkowitego oświetlania najwyżej jednej dorosłej rośliny, ewentualnie kilku sadzonek. Opisane wyżej efekty występują głównie w górnej części rośliny, które były najbliżej diod, a liście przy podłożu pozostawały "nijakie" lub zmieniały się na plus bardzo nieznacznie. Podsumowując, efekty są i to wyraźnie zauważalne. Na jedną roślinkę spokojnie wystarczy, choć różowawe światło może niektórych denerwować. Ale czy takie same efekty uzyskałoby się zwykłą, białą świetlówką? Tego osobiście nie wiem. Dodaję też kilka zdjęć ukazujących zmiany zachodzące w roślinie 14 grudnia 7 stycznia 28 stycznia (czerwoną linią zaznaczyłem stan początkowy) Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się