Gość permotion88 Napisano 18 Sierpnia 2018 Share Napisano 18 Sierpnia 2018 (edytowane) Od prawie roku jestem posiadaczem muchołówki. Roślina była właściwie przezimowana, pozostałe wymagania (gleba, deszczówka, południowy parapet etc.) staram się wypełniać jak najlepiej się da. Myślę, że roślina odwdzięcza się za dobre warunki tym, że w tym roku pojawiły się dodatkowe dwa punkty z których wyrastają nowe liście. Dziś rano jednak zwróciłem uwagę, że pułapka na końcu jednego z nowych liści jest całkowicie czarna (liść miał dopiero może 2 cm wysokości a pułapka może poniżej 0,5 cm, jeszcze nawet nie zaczęła się prostować względem liścia). Trochę mnie to zdziwiło, ale pomyślałem no cóż po prostu może od czasu do czasu musi tak być i zdecydowałem się na ucięcie całego liścia ponieważ dobrze nie rokował. Godzinę później zauważyłem, że kolejny mniejszy liść wyrastający z tej samej rozety też nie wygląda najlepiej (lekko czarnieje przy pułapce, być może sama pułapka też). W pozostałych dwóch rozetach wszystko jest w porządku... I wtedy dostrzegłem, że na tym małym czarniejącym liściu (to jedyne miejsce gdzie aktualnie występują) porusza się dość sporo małych, białych, być może trochę przezroczystych bądź srebrnych robaczków. Są naprawdę małe. Ciężko było się w ogóle przyjrzeć jak tak na prawdę wyglądają, bo te największe może mają milimetr a może nawet nie... Na szczęście udało mi się zrobić przy maksymalnym zoomie jakieś w miarę sensowne fotki, na których widać więcej szczegółów, które może pomogą w diagnozie co to jest. Zrobiłem też dwa zdjęcia z oddalenia, żeby lepiej oddać skalę z czymś jak małym mamy do czynienia. Myślę że to one są przyczyną problemów, bo ewidentnie siedzą na tym nowym liściu, być może nawet wgryzają się w niego. ZDJĘCIA INSEKTÓW Sam też trochę szukałem ale nie znalazłem żadnych fotografii z czymś identycznym. Nie wiem może to te tzw. skoczogonki... Na wiosnę widziałem jakieś pojedyncze sztuki poruszające się po ziemi, ale od jakiś 2 miesięcy ich nie ma. Na ziemi nic się aktualnie nie porusza. Wtedy jeśli dobrze sobie przypominam czytałem, że one są nieszkodliwe ale teoretycznie mogą też zaatakować roślinę jeśli nie mają nic innego do jedzenia. Sam się zastanawiam dlaczego przed dwoma miesiącami zniknęły, być może w torfie nie było już wystarczającej ilości pożywienia... a teraz pojawiły się ponownie i zabrały się za roślinę... Te robaczki, które są u mnie poruszają się szybko ale typowego skakania nie zauważyłem. Myślałem też o mszycach, ale te chyba wyglądają trochę inaczej i są większe. Mam nadzieję, że ktoś z Was będzie w stanie rozpoznać co to dokładnie jest (bo to najważniejsze) a potem ewentualnie ma jakieś porady jak bezpiecznie pozbyć się problemu i że moja muchołówka będzie mogła w spokoju znowu zdrowo się rozwijać Mały UPDATE dzień później: - Pułapka na liściu ze zdjęć (także to już kolejna niestety) jest całkiem czarna, - Robale ewidentnie siedzą na tym liściu, a także niestety zabrały się za kolejne wczoraj jeszcze niezaatakowane rozetki, - Ewidentnie interesują się tylko młodymi, dopiero co wyrastającymi liśćmi, - Wczoraj w dzień i popołudniem były mało aktywne, w nocy i nad ranem dzisiaj są aktywne. Edytowane 19 Sierpnia 2018 przez permotion88 Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Styq Napisano 19 Sierpnia 2018 Share Napisano 19 Sierpnia 2018 Jeśli chcesz się ich pozbyć to musisz zastosować jakiś środek owadobójczy np.Polysect.On działa do 2 tygodni w roślinie,a jak siedzą w ziemi to proponuję lekko przesuszyć ziemię i podlać ten środek w większym stężeniu. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się