Sedans Napisano 12 Listopada 2007 Share Napisano 12 Listopada 2007 Witam. Od razu mówię, że szukałem na forum odpowiedzi, ale jej nie znalazłem. Otóż moja spatulata wypuściła pęd kwiatowy, który ładnie urósł. Długo czekalem aż kwiaty się rozwiną, jednak to nie nastąpiło. Poniżej fotografia: Jak widać dolne pąki były gotowe do rozwarcia, jednak to nie nastąpiło. Co jest tego przyczyną? Roślinka stoi na parapecie południowym, w podstawce ma zawsze wodę (przegotowana kranówka), w pokoju panują 20 - 22 stopnie Celsjusza, a jakieś 2 tygodnie temu złapała komara i trawi go do dziś, więc nie mam pomysłu co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Liczę na pomoc, pozdrawiam. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
szamanka Napisano 12 Listopada 2007 Share Napisano 12 Listopada 2007 Wg mnie rozwineły się, psikus w tym, że otwieraja sie na krótki czas, a jak jest mało światła to juz wogle chwilka i mogłeś po prostu nie zauważyć. Warto by zmienic wodę, przegotowana kranówa to ostateczność Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Sedans Napisano 14 Listopada 2007 Autor Share Napisano 14 Listopada 2007 Na początku podlewałem destylowaną i nie widzę różnicy, a może nawet lepiej się zaczęła rozwijać, ale wątpię, by była to sprawa wody. Szkoda, że kwiatków nie zdołam obejrzeć... Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Cephalotus Napisano 14 Listopada 2007 Share Napisano 14 Listopada 2007 Ja bym się aż tak nie przejmował. Będziesz miała za to nasionka. I podlewaj roślinę destylowaną wodą, bo jak będzie to kranówa, nawet przegotowana, to w pewnym momencie mogą zacząć się minerały osadzać na stożku wzrostu i to będzie już bardzo źle... Wiem po sobie, ze uchwycić otwarty kwiatek jakiejkolwiek odmiany, czy lokantu D. spatulata jest bardzo trudno. Mam ją sporadycznie rozrzuconą po różnych doniczkach. Łącznie z kilkanaście, kilkadziesiąt roślin i nawet kiedy wszystkie mają pędy kwiatowe, a jest ich sporo, to nie udaje mi się czasem zobaczyć ani jednego kwiatka. One się zwykle otwierają koło południa, tuż przed i ewentualnie tuż po. Czasem jest taka sztuczka, że jak wyjdzie słońce... kwiatek się otworzy... słońce za 5 min zajdzie i kwiatek się już zamknie na zawsze... Takie coś występuje niestety również u innych rosiczek, dlatego trudno złapać je na kwitnieniu. Ale kto nie próbuje temu się nie udaje! Następnym razem pewnie go uchwycisz... Jak tak patrzę, na Twoje zdjęcie, to jeszcze jest szansa na jeden dwa kwiatki... Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Sedans Napisano 18 Listopada 2007 Autor Share Napisano 18 Listopada 2007 Po pierwsze, jestem ON. Po drugie: cóż, dobrze wiedzieć, że kwiaty jednak się rozwijają, a ja ich tylko jeszcze nie widziałem. Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi