Cephalotus Napisano 8 Grudnia 2007 Share Napisano 8 Grudnia 2007 Witam wszystkich, chciałbym się z wami podzielić moimi obserwacjami odnośnie niektórych, a może i dużej części, gatunków pigmejek. Mianowicie z mojego doświadczenia by wynikało, że najlepiej co roku je wymieniać na nowe. Okrutne słowa, ale chyba prawdziwe. Już opisuję jak do tego doszedłem, bo może się zupełnie mylę. Przez pare lat, rok w rok, miałem jesienno-zimową plagę mszyc na pigmejkach. Wytępienie ich z tych roślin jest niemożliwe, chyba, że ma się kilka gatunków, a nie kilkanaście, kilkadziesiąt. Dlatego pewna okrutna czynność powtarzała się co roku systematycznie. Mianowicie czekałem aż pigmejki wytworzą gemmae. Do tego czasu jakoś je czyściłem z mszyc i pryskałem chemikami. Potem zbierałem gemmae jak najwięcej, a rosiczki niestety... Wywalałem na dwór. Wiem, że brzmię okrutnie i w ustach hodowcy tych wspaniałych roślin to herezja, ale nie chciałem pozarażać wszystkich roślin, albo ich potracić. Potem wysiewałem gemmae i w przyszłym roku niestety historia powtarzała się na nowo. Mszyce natomiast zdobywałem z dworu, bo moje pigmejki lubią kąpiele słoneczne. Pewnego roku jednak moje pigmejki nie dostały mszyc. Wydały gemmae, zebrałem je, oddałem / sprzedałem, a rośliny oczywiście zostawiłem. W przyszłym roku niektóre gatunki, których kwiatów nigdy nie widziałem pozakwitały, np. D. enodes, D. helodes... Inne kwitły nawet w pierwszym roku. Najgorsze jest to co po tym następuje! Mimo identycznych metod hodowli, mimo zapewnienie krótkiego okresu suchego spoczynku, wydajność gemmae w przypadku niektórych pigmejek spadła bardzo drastycznie, a u części w ogóle do zera! Niektóre są takimi chwastami, że w ogóle nic om nie wadzi. Taką piękną jest D. paleacea ssp. roseana, która nie przejmuje się niczym... Po dwóch latach niektóre gatunki zaczęły mi powoli ginąć. W kolejnych okresach na gemmae również nie wydawały mi gemmae. Dlatego nasunęła mi się właśnie taka myśl, że w przypadku niektórych gatunków, warto jest je regularnie wymieniać, bo wówczas wydają gemmae rok w rok. Czy ktoś z was miał może podobne obserwacje / doświadczenia? Bo interesuje mnie kwestia wymieniania na nowo niektórych gatunków. Akurat takimi szczególnymi to są właśnie D. enodes, D. helodes, D. dichrosepala... Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi