Skocz do zawartości

Pytanie


pawel-kr

Rekomendowane odpowiedzi

Drosera capensis po polsku rosiczka przylądkowa NIE JEST GATUNKIEM CHRONIONYM! A przynajmniej nie w Polsce i nie na arenie międzynarodowej. To, że jakiś gatunek może być ściśle chroniony w naturze i w jakimś innym kraju poza Unią Europejską, to nasz kraj czyli Polskę to zupełnie NIC NIE OBCHODZI. Innymi słowy mówiąc, jeżeli zerwiecie jakiś największy raryt kraju np. Kolumbia i was tam na tym nie złapią (co jest równoważne ze śmiercią w ich więzieniu), to w Polsce jak was na granicy nie złapią i za przemyt nie oskarżą to dalej nic wam nie grozi. Natomiast gdyby ktoś chciał robić badania na Cephalotusie albo na Muchołówce, wówczas musi mieć taki dokument, ponieważ są to gatunki z listy CITES. A ta chroni gatunki na arenie międzynarodowej. I tą listę zaakceptowała i przestrzega również Polska. Kraje, które jej nie podpisały, a nie wiem ile i czy takie są, to ich te gatunki mimo tego nie obchodzą.

 

Natomiast tak już poza tymi wywodami, jeżeli nawet chciałby ktoś na muchołówce robić badania, to wystarczy zwykły paragon z OBI na dowód, że pozyskaliśmy tą roślinę legalnie, a dalej sami ją rozmnożyliśmy. Może być każdy dowód, który świadczy, że pochodzi ta roślina z hodowli. A D. capensis nie jest na liście CITES, dlatego też nie jest w Polsce chroniona i nawet taki paragon nie jest konieczny. Aczkolwiek zawsze można się o taki postarać, np. w OBI. A jak ktoś wie trochę więcej, to może potem umieścić taką informację w Pracy, jak się obawia dyskwalifikacji. To tyle z mojej strony.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.