Skocz do zawartości

Złaz Turystyczny Łopień 2008


Rekomendowane odpowiedzi

Niedziela 3 sierpień 2008 r

Wybrałem się na złaz turystyczny na Łopieniu, jest to średniej wielkości góra bo posiada niecałe 1000 mnpm. Wyjście na szczyt szybkim tempem zajmuje trochę ponad 1 h od mojego domu. Mam to szczęście gdyż niedaleko jej szczytu znajduje się podmokły teren ,gdzie występują rosiczki.

 

Widok z polany na której był zorganizowany złaz:

 

13adc699a934149a.jpg

 

Następnie wyprawa na bagna:

o.O tłum ludzi

 

4da8ee85bdcc27a4.jpg

 

Zdjęcie bagna:

 

f0bd09c9d7571c70.jpg

 

Niestety przyszłość torfowiska nie jest świetlana zarastane jest przez trawę i wierzby drastycznie osuszające ten teren

Pewna szanowana osoba z mojej miejscowości stara się o pozbycie się tych drzew lecz program natura 2000 uniemożliwił im to. Zobaczymy co przyniosą dalsze starania o ratowanie tego niezwykłego miejsca.

W tle wierzby:

 

33ab392ff0a83f1e.jpg

 

A na tej fotce jakiś bezczelny gostek wyrwał rosiczki wraz z mchem torfowcem i pokazywał je turystom, którzy jak widać na fotce szturchali ja patyczkami żeby zobaczyć czy je zje ..... no coment

 

ea788ee0e12cbfbc.jpg

 

Zdjęcia rosiczek. Czasem trudno było mi dostosować ostrość zdjęć i uchwycić je pod dobrym kątem, gdyż nie chciałem kosztem rozdeptania cyknąć fotkę (dobrze że mam bardzo dobry zoom optyczny)

 

823e64de939867ca.jpg

 

56141aba2efbdb9d.jpg

 

5a735256a27e63f4.jpg

 

8b3b92cc77ebe197.jpg

 

d1dcfc8a36915818.jpg

 

3bb3aa12ebfde258.jpg

 

affa1e2918f19b7a.jpg

 

ec506d9a21f2e8ab.jpg

 

 

A tu to co pozostało po torfowisku po stadzie za przeproszeniem wieśniaków. Serce mi pękało jak to widziałem ludzie dosłownie chodzili po rosiczkach dzióbali do nich, wyrywali eh szkoda gadać.

 

340f720ac80de908.jpg

 

e594f4a20ced6f23.jpg

Edytowane przez bzyki
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość BartoszW

Ładne fotki, dodam również że to bardzo fajne miejsce.

 

Mam nadzieje że ten gostek nie wywalił tych rosiczek. Ale jak wyrwał to wszystkiego można się spodziewać. :(

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tego co widziałem to jakieś kilkanaście lub kilkadziesiąt arów może wiecej ale przyznam się nie zwiedzałem całego. Widziałem że mech torfowiec ciągnął się aż do lasu a czy dalej też coś było to nie wiem.

 

Dodam że znam też drugie miejsce z rosiczkami okrągłolistnymi, lecz nie dośc że jest dalej to jest to niewielka łączka która szybko zarasta.

Edytowane przez bzyki
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak to to dzięki Bartek.

 

http://www.adamv0.republika.pl/pic/przykla...orze-lopien.pdf to link ze zdjęciami ze złazu z przed 2 lat, ten sam gostek z wyrwaną rosiczką. ;/

 

 

a właśnie przypadkowo usłyszałem rozmowę tego szanowanego Pana z jego kolegą i mówił że także na sąsiedniej górze znajdują się okazy tłustosza alpejskiego :D zobaczymy, może kiedys wrzuce fotki z wyprawy na ta górę

Edytowane przez bzyki
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 1 month later...

o.O Taka jest moja reakcja. Jakbym to zobaczył u siebie, to bym chyba tak na tych ludzi nawrzeszczał. Co bym zrobił. Poszedł bym na torfowisko. Wziął kępkę ziemi z mchem torfowcem i rosiczkami. Pokazał każdemu debilowi pod gębę i odłożył na miejsce. To co się temu miejscu przytrafiło to stado bydła. Niepoinformowanych ludzi, którzy kiedyś słyszeli nazwę rosiczka i mieli okazję zobaczyć coś. A, ze przy okazji połowę stratowali, to już mało ważne. Jak ja chodzę po torfowisku, to z jedną czy maksymalnie dwoma osobami i śladu po naszej obecności nie widać. Masakra. Kto wpada na takie pomysły pokazywania przeciętnemu Amerykaninowi w wydaniu polskim takich miejsc?

 

Załamka. :(

 

Zapomniałem dodać coś nieoficjalnie. Zniszczyć przyrodę w tym kraju można całkowicie bezkarnie, mimo, że nielegalnie. Ochronić cokolwiek legalnie, to prawie niemożliwe.

 

Na miejscu autora zdjęć, albo osoby, które zależy na tym miejscu skontaktował się z jakimś towarzystwem ochrony przyrody z prośbą o pomoc lub ewentualną reakcję. Napisał do regionalnego konserwatora przyrody przedstawiając sytuację. Zawsze warto spróbować. U mnie teren niszczy coś innego niż zwykła banda ludzi.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.