Cephalotus Napisano 20 Listopada 2008 Share Napisano 20 Listopada 2008 Nazwa polska: Żenlisea Nazwa angielska: Corkscrew plant Nazwa łacińska: Genlisea spp. Troszkę historii: Żenliseę odkrył w 1833r. w Brazylii August de Saint Hilaire i jako pierwszy ją opisał. Nazwę Genlisea nadał od nazwiska Stephanie de Genlis. Jeszcze w tym samym wieku odnaleziono żenliseę w Afryce. Rośliną zainteresował się również Karol Darwin, którego zafascynowały jej podziemne liście. W 1875 r. zaczęto traktować ją jako roślinę mięsożerną, jednak dopiero stosunkowo niedawno udało się to udowodnić. Występowanie: Żenlieę można spotkać na trzech kontynentach. Najczęściej występuje na terenach położonych od 100 do 2000 m n.p.m., z jednym wyjątkiem - Mount Roraima w Brazylii, gdzie rośliny te rosną na wysokości 2800 m n.p.m. Żenlisee można znaleźć w Afryce: np. Gwinea, Sierra Leone, Liberia, Kotlina Konga, Tanzania, Zambia, Mozambik, Angola, Madagaskar; w Ameryce płn.: Wielkie Antyle (wyspy: Kuba itp.), Salwador, Honduras, Nikaragua, Kostaryka, Panama; w Ameryce płd.: Kolumbia, Wenezuela, Gujana, Surinam, północna i południowa cześć Brazylii, Urugwaj i niewielka cześć Argentyny (okolice Przyl. San Antonio i Zatoki La Platy). Siedlisko: Żenlisee są uzależnione od terenów wilgotnych, najczęściej ze stałym dostępem do wilgoci. Rosną one najczęściej na różnego rodzaju podłożach, jednak najczęściej piaszczystym lub torfowych. Spotykane są gatunki, takie jak np. G. repens i G. guianensis, które rosną nad strumieniami czy przy wilgotnych skałach, a nawet stale zanurzone w płytkiej wodzie. Niektóre gatunki jak np. G. violacea, G. exhibitionista, zasiedlają kobierce mchów porastające wilgotne skały, po których sączy się woda, lub w okolicy wodospadów. W siedlisku naturalnym są z reguły bardzo rzadkie, a ich populacje, tylko sporadycznie są liczebne. Wygląd: Żenlisea należy do rodziny pływaczowatych (Lentibulariaceae) i jest całkowicie pozbawiona korzeni. W naturze niektóre gatunki mogą być jednoroczne, jednak w warunkach hodowlanych wszystkie poza G. stapfii i G. barthlotti mogą być wieloletnie, lub ewentualnie monokarpiczne (kwitną jeden raz w życiu). Jednak, jeżeli nawet dana roślina obumrze po kwitnieniu, to najczęściej wytworzy rośliny potomne. Mogą rosnąć w charakterze rozetowym lub pełzać po podłożu (tutaj: G. pulchella i G. repens). Żenlisea wytworzyła dwa rodzaje liści. Pierwsze - asymilacyjne osiągają maksymalne wymiary do 4 cm. Mają kształt najczęściej łopatkowaty lub owalny. Służą one do przeprowadzania procesu fotosyntezy. Drugi rodzaj liści pełni funkcje korzeni, przytwierdzają roślinę do podłoża, oraz chwytają ofiary, a u niektórych gatunków stanowią metodę rozmnażania wegetatywnego. Osiągają one długość do 20 cm i kształtem przypominają wydłużoną literę ?Y?. Wykazują dodatni geotropizm, czyli rosną (rozwidloną częścią) zgodnie z działaniem siły grawitacji. Część gatunków tworzy również pułapki horyzontalnie, płytko pod powierzchnią, co jest najczęściej przystosowaniem środowiskowym. Budowa pułapek zainteresowała Karola Darwina, który porównał je do więcierzy na węgorze (podłużna pułapka do łapania ryb). W ich budowie można wyróżnić: ogonek liściowy, komorę trawienno-chłonną, szyjkę i spiralnie skręcone ramiona. Najatrakcyjniejszą i największą częścią żenlisei jest kwiatostan. Ma on długość od 3 do nawet 30 cm, zależnie od gatunku. Choć kwiaty żenlisei nie należą do największych, to posiadają swój urok. Kwiaty mogą być różnych kolorów, z których najczęściej spotykane są żółty i fioletowy, a inne to bladoróżowy, purpurowy i niebieski. Kwiat składa się z pięcioczęściowego kielicha (okwiatu) i korony, która dzieli się na trzy główne części: wargę górną i dolną oraz ostrogę. Łapanie zdobyczy: Żenlisea żywi się mikroskopijnymi stworzeniami, m. in. nicieniami i roztoczami. Jest to związane z maleńkimi otworami, znajdującymi się w spiralnie skręconych ramionach o wymiarze ok. 0,14 mm! Szczelina ta znajduje się na całej długości ramion, do miejsca ich połączenia. Dlatego też nic większego raczej się do środka nie dostanie. Jeśli potencjalna ofiara przedostanie się przez szczelinę pułapki, znajdzie się wewnątrz ramienia, gdzie napotyka liczne włoski, uniemożliwiające ofierze powrót i kierujące ją ku górze. W tej czynności ?pomaga? ofierze śluz, który ułatwia mu przemieszczanie się. Włoski znajdują się także w szyjce, ale poukładane są piętrowo. Cała pułapka nie jest ułożona całkowicie pionowo, ale pod kątem (czasem horyzontalnie). Inaczej ofiara mogłaby paść z wycieńczenia, zanim dostałaby się do komory trawiennej. W dalszym etapie ofiara dociera do miejsca, gdzie schodzą się dwa ramiona i wchodzi do szyjki, a dalej do komory chłonnej, gdzie ulegnie strawieniu. Światło komory trawiennej wynosi od 0,5 do 0,8 mm, co również pomaga wyobrazić sobie skalę ofiar tego gatunku. Wewnątrz komory nie występują już włoski, za to liczba gruczołów jest większa niż w szyjce i ramionach. Produkują one kwasy trawienne, a także prawdopodobnie również i wchłaniają substancje odżywcze. Z powodu tak małych rozmiarów żenlisei trudno jest badać sposób łapania przez nią zdobyczy. Gatunki i występowanie: - Afryka i Madagaskar: (Zaczerpnięte z: KLIKNIJ TUTAJ.) Podrodzaj: Genlisea -- G. africana [Zair, Angola, Zimbabwe, Zambia] -- G. angolensis [Angola, Zair] -- G. barthlottii [Gwinea] -- G. glandulosissima [Zair, Zambia] -- G. hispidula [Nigeria, Kamerun, Republika Środkowoafrykańska, Kenia, Tanzania, Zambia, Zimbabwe, Malawi, Mozambik, Republika Południowej Afryki] -- G. margaretae [Angola, Tanzania, Zambia, Madagaskar] -- G. pallida [Angola, Zambia] -- G. stapfii [senegal, Gwinea, Gwinea-Bissau, Sierra Leone, Liberia, Republika Malawi, Liberia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Nigeria, Kamerun, Republika Środkowoafrykańska, Gabon, Kongo] -- G. subglabra [Angola, Demokratyczna Republika Kongo, Malawi, Tanzania] - Ameryka Południowa i Środkowa: (zaczerpnięte z: KLIKNIJ TUTAJ.) Podrodzaj: Genlisea -- G. aurea [brazylia] -- G. filiformis [Meksyk, Belize, Kuba, Nikaragua, Kolombia, Wenezuela, Gujana, Boliwia, Brazylia] -- G. glabra [Wenezuela] -- G. guianensis [boliwia, Gujana, Wenezuela, Brazylia] -- G. oxycentron [Wenezuela, Tynidad, Gujana, Brazylia] -- G. pulchella [Wenezuela Gujana] -- G. pygmaea [Kolombia, Trynidad, Wenezuela, Gujana, Brazylia] -- G. nigrocaulis [Wenezuela, Gujana, Brazylia] -- G. repens [Wenezuela, Gujana, Brazylia, Surinam, Paragwaj] -- G. roraimensis [brazylia, Wenezuela, Gujana] -- G. sanariapoana [Kolumbia, Wenezuela] -- G. tuberosa [brazylia] - Podrodzaj: Tayloria -- G. exhibitionista [brazylia] -- G. flexuosa [brazylia] -- G. lobata [brazylia] -- G. metallica [brazylia] -- G. nebulicola [brazylia] -- G. oligophylla [brazylia] -- G. uncinata [brazylia] -- G. violacea [brazylia] HODOWLA Żenlisee, obecnie (2015r.) liczą 29 gatunków i są umiarkowanie zróżnicowaną grupą pod kontem wymagań hodowlanych. Choć znaczna część z nich nie jest wybredna i doskonale poradzi sobie w ciepłym terrarium, to pojedyncze gatunki, a nawet lokanty, mogą stanowić już większe wyzwanie. Skala trudności w hodowli poszczególnych gatunków i lokantów, zostanie opisana na końcu opracowania, w części szczegółowej. Większości można jednak dać 2-3 punkty w 6 stopniowej skali. W tym temacie znajduje się opis zbiorczy, ogólnie ujmujący zagadnienie hodowli żenlisei, który warto przeczytać, jeżeli chcielibyśmy hodować więcej jak jeden gatunek i zdecydować jak dobrać odpowiednie gatunki do posiadanych warunków. Opisy szczegółowe znajdują się w osobnych tematach i można znaleźć je tutaj: - G. africana - G. nebulicola - G. nigrocaulis - G. violacea Zanim jednak przejdziesz do czytania opisów poszczególnych gatunków zapoznaj się z poniższa listą i zobacz, czy gatunek, który Cię interesuje nie ma szczególnych wymagań. Podłoże dla praktycznie wszystkich Genlisei, stanowi jeden rodzaj mieszanki opisany dalej, a pojedyncze odstępstwa będą zaznaczone w opisach szczegółowych. Zestawienie gatunków z uproszczonym schematem wymagań. Legenda oznaczeń: Pw ? płytka woda, do 0,5cm ponad poziomem podłoża. M - mokro, poziom wody przy powierzchni podłoża, ok. 4-7 cm przy 7 cm doniczce. W - wilgotno, poziom wody znacznie poniżej poziomu podłoża (ok. 2-3 cm przy 7 cm doniczce) S - pełne słońce lub silne oświetlenie rzędu 100-140W, a nawet więcej Pc ? półcień lub oświetlenie rzędu 70-100W Tg ? temperatura gorąca 20-35*C Tu ? temperatura umiarkowanie ciepła/gorąca 15-30*C Tch ? temperatura chłodna 10-25*C O! - gatunek o istotnej odmienności w stosunku do pozostałych. Wyjaśnienie: np. Tch-Tu ? należy czytać, że lepszym wariatem jest pierwsza wartość, a druga znajduje się w obrębie tolerancji. - Gatunki dostępne w hodowli: -- G. africana [M, S, Tg-Tu] -- G. aurea ssp. aurea [Pw-M, S, Tch-Tu] -- G. aurea ssp. minor [Pw-M, S, Tu] -- G. exhibitionista [M-W, Pc, Tu-Tch, O!] -- G. flexuosa [W, Pc-S, Tu] -- G. glandulosissima [W-Pw, S, Tu-Tg] -- G. hispidula [M-W, S, Tch-Tg] -- G. lobata [W, S, Tg] -- G. margaretae [W-Pw, S, Tu-Tg] -- G. nebulicola [M-W, Pc, Tu-Tch] -- G. nigrocaulis [W, S-Pc, Tg-Tch, O!] -- G. oxycentron [M-W, S, Tg] -- G. pulchella [M-W, S-Pc, Tg-Tu] -- G. pygmaea [W, Pc, Tu -Tg] -- G. repens [W, S, Tg-Tch, O!] -- G. roraimensis [W-M, S, Tch] -- G. subglabra [W-M, S, Tu-Tg] -- G. uncinata [W, S, Tch-Tu, O!] -- G. violacea [W, Pc, Tu, O!] - Gatunki obecnie (2015r.) nieznajdujące się w powszechnej hodowli: -- G. angolensis -- G. barthlottii -- G. filiformis (tą nazwą błędnie określa się G. pygmaea) -- G. glabra -- G. guianensis -- G. metallica (obecnie oferowane pod tą nazwą rośliny, są de facto G. violacea) -- G. oligophylla -- G. pallida (stricte spokrewniona z G. glandulosissima) -- G. sanariapoana -- G. stapfii -- G. tuberosa Podłoże: najlepszym podłożem dla większości gatunków jest mieszanka torf : piasek 1-3 mm, w proporcji 1:1-1:2. Niektórzy hodowcy stosują czysty torf, jednak wiele gatunków nie zaakceptuje takiego podłoża, stąd też ten wariant nie jest godny ogólnego polecenia. Torf powinien być kwaśny, sphagmowy, najlepszej jakości. Wiele gatunków nie będzie tolerować mieszanki torfu nawet średniej jakości. Dlatego, aby cieszyć się dobrym wzrostem, warto przede wszystkim zadbać o odpowiednią jakość torfu. W hodowli żenlisei zastosowanie będzie miał również drobny piasek kwarcowy ok. 1mm średnicy oraz martwy, grubowłóknisty mech torfowiec. Kardynalnym wyjątkiem, co do podłoża jest G. uncinata, która będzie najlepiej rosła, dopiero wówczas, kiedy za podłoże będzie miała, sam drobnoziarnisty piasek kwarcowy, więcej o tym gatunku można przeczytać w części szczegółowej. Celem lepszego rozumienia proponowanych składników i ewentualnego wyglądu mieszanek, prezentuję kilka zdjęć: 1. Torf: L: złej jakości, ziemisty, Ś: średniej jakości, nadaje się do roślin, P: doskonałej jakości 2. Martwy, (na zdjęciu cienki) mech torfowiec, na 1 cm wierzchnią warstwę. 3. Torf : piasek 1-3mm, 1:1 lub 1:2 (+ dolomit dla gatunków wapieniolubnych) 3a. Średnica ziaren piasku: L: ok. 1mm, Ś: 1-3mm P: 3mm 4 Grubowłóknisty mech torfowiec : perlit, wizualnie 1:1 (proporcje ilościowe mogą się różnić). Doniczki: żenlisee są małymi, a nawet bardzo małymi roślinami, osiągając zwykle rozmiary od 1,5 cm do 3 cm średnicy. Stąd też standardowe, plastikowe doniczki 7x7 cm wystarczą, aby pomieścić w nich kilka do kilkunastu osobników z gatunku. Takie doniczki są również odpowiednio wysokie, a niższe, rzędu 5 cm wysokości, mogą się przydać w przypadku hodowania gatunków wymagających stricte mokrych warunków, jak np. G. aurea; jeżeli chcemy je trzymać razem z innymi, jedynie wilgociolubnymi gatunkami. Przesadzanie: żenlise powinno się regularnie przesadzać, gdyż preferują świeże podłoże, w której rośnie o wiele szybciej. Przesadzanie stwarza także możliwość zrobienia sadzonek, w przypadku gatunków, które lepiej rozmnażają się z pułapek, jak liści asymilacyjnych. Czasem przesadzanie dorodnych okazów do świeżego podłoża, w krótkim czasie może zainicjować kwitnienie. Polecam przesadzać żenliseę raz na 1-3 lata, w zależności od jakości zastosowanego torfu (im wyższa, tym rzadziej). Należy to wykonać wyciągając całą bryłę podłoża, a następnie odmaczając poszczególne osobniki od całości. Na koniec dobrze wypłukać resztę podłoża spomiędzy pułapek. Teraz jest najlepszy moment, na pobieranie sadzonek. Kiedy przygotujemy nowe podłoże należy wykonać w nim głęboki otwór i zwyczajnie zaciągnąć pułapki pod ziemię i obficie podlać, a następnie wstawić doniczkę z rośliną na krótko, do wysokiego poziomu wody. Oświetlanie: genlisee są zwykle roślinami wybitnie światłolubnymi i w naturalnym środowisku w większości rosną na pełnym słońcu, na otwartej przestrzeni. Jedynie niektóre gatunki rosnąc w otoczeniu gęstej roślinności, będą miały warunki półcienia. Żenlisee powinniśmy je naświetlać 9-14 godzin dziennie. Jedynie G. hispidula i G. subglabra, w okresie zimowym, przy zapewnieniu temperatur pokojowych ze spadkami w nocy, mogą przetrwać ten okres bez dodatkowego oświetlenia. Pozostałe gatunki, wymagają doświetlania. Długość oświetlania zależy też od pory roku; latem przy wyższych temperaturach powinno być go proporcjonalnie więcej jak zimą. Ekspozycja na światło słoneczne na pewno jest korzystniejsza od sztucznego oświetlania, jednak, sztuczne oświetlenie zapewnia stabilność, a żenlisee należą do roślin raczej delikatnych. Jedynie G. hispidula (poza lokantem Pretoria) i G. subglabra poradzą sobie przy naturalnym oświetleniu poza terrarium na parapecie lub na zewnątrz inne gatunki choć mogą rosnąć dobrze, to raczej nie zakwitną. Temperatura: żenlisee rosną w strefach klimatycznych, gdzie temperatura przez cały rok jest wysoka. Dlatego większość gatunków, jak i lokantów, wymaga temperatur od umiarkowanie ciepłych do gorących. Jednak niektóre gatunki i lokanty, zasiedlając znaczne wysokości, wymagają łagodniejszych temperatur i większej amplitudy pomiędzy dniem i nocą, czyli warunków stricte górskich rejonów tropikalnych. Dlatego można by je podzielić na trzy kategorie temperaturowe: - chłodne: klasycznym przykładem gatunku typowo wysokogórskiego jest np. G. roraimensis, którą należy uprawiać w temperaturach raczej nieprzekraczających 25?C w ciągu lata, z wyraźnymi spadkami w ciągu nocy do rzędu 10-15*C. Choć jest to jest gatunek chłodnolubny, to niektóre lokanty można przystosować do bardziej pokojowych warunków. - umiarkowanie ciepłe: jak np. G. subglabra, G. hispidula czy G. flexuosa preferują temperatury bardziej umiarkowanie ciepłe rzędu 20-30*C, z ewentualnymi spadkami temperatur w nocy w okresie zimowym do ok. 15*C. Na krótki okres wytrzymają też i wyższe temperatury. Choć. G. hispidula, podobnie jak G. aurea ssp. aurea są w stanie znieść długotrwale temperatury rzędu do 2-10*C, a G. hispidula jednorazowo w bryle lodu, przetrwała na zewnątrz w warunkach polskich, to nie jest wskazanym, zapewniać tym roślinom tak niskich temperatur. - gorące: tą grupę będą stanowić gatunki i lokanty nizinne, które będą preferowały temperatury 25-35*C, z jedynie sporadycznie niższymi wartościami i to jedynie w nocy, gdzie również może ona spadać do 15*C. Dobrym przykładem będzie tutaj G. pulchella, G. nigrocaulis forma nizinna czy G. oxycentron. Bezcenną informację stanowi lokalizacja posiadanej rośliny, wówczas możemy dojść do tego, na jakiej wysokości występuje i czy będzie wymagał niższych czy wyższych temperatur. W części szczegółowej gatunki będą podzielone na powyższe trzy kategorie, z ewentualnym bardziej szczegółowym zaznaczeniem preferencji dla poszczególnego gatunku, podgatunku lub lokantu. Podlewanie i wilgotność powietrza: żenlisee można podlewać jedynie wodą demineralizowaną/destylowaną, z filtra RO (odwrotnej osmozy) lub deszczówką (jeżeli nie mieszkamy na terenie silnie uprzemysłowionym). Zdecydowana większość gatunków i lokantów wymaga podłoża stale wilgotnego i okresowo mokrego, a nawet z zalaniem podłoża do poziomu ziemi. Obecnie jedynym lokantem, który zdecydowanie nie znosi nadmiernej wilgotności w podłożu jest G. violacea 'Cuto de Magalhaes'. Praktycznie wszelkie pozostałe gatunki i lokanty zniosą okresowe zalanie. Jednak niektóre powinny mieć takie warunki na stałe lub chociaż okresowo być pod wodą. Takimi gatunkami będą G. aurea i nieobecna już w hodowli G. guyanensis. Choć środowisku naturalnym, G. margaretae i G. glandulosissima, również stale lub przez dłuższą część roku znajdują się pod wodą, to w warunkach hodowlanych ten czynnik nie musi być bezwzględnie spełniony. Wilgotności powietrza, najlepiej, aby stale była na wysokim poziomie, rzędu 80-100%. Natomiast część gatunków afrykańskich doskonale poradzi sobie i w niższych wartościach, nawet takich, jakie panują w Polsce na zewnątrz i będą to: G. subglabra i G. hispidula (forma bez lokantu). Więcej na temat preferencji i tolerancji poszczególnych gatunków i lokantów, będzie w części szczegółowej. Nawożenie: definitywnie tego rodzaju nie nawozimy. Mogłoby to bardziej przyczynić się do nadmiernego wzrostu mchów i/lub glonów, które w przypadku żenlisei mogą okazać się szkodliwe i przerosnąć drobne gatunki. Szkodniki: jak w przypadku mało którego rodzaju, są dwa rodzaje szkodników, które stanowią zagrożenie dla żenlisei: 1. larwy ziemiórek, które potrafią zjeść całą nadziemną część, małych gatunków żenlisei. Gatunki o dużych lub twardych liściach, są odporne na ich ataki, aczkolwiek, ich liście mogą zostać obgryzione w miejscu kontaktu z podłożem. Zdecydowanie należy je zwalczać, szczególnie w doniczkach roślin świeżo przesadzonych, ponieważ ze względu na brak innego pożywienia, ich jedynym pokarm będą stanowić żenlisee. Wskazanym jest stosować żółte, wabiące dorosłe osobniki lepy, a larwy polecam wyłapywać ręcznie. Nie miałem okazji testować środków owadobójczych, przeznaczonych m. in. na ziemiórki, stąd też nie znam ich bezpieczeństwa w stosunku do żenlisei i nie potrafię żadnego polecić. 2. czasami na powierzchni podłoża mogą pojawić się specyficzne, pomarańczowawe, 2-3mm stawonogi (przypominające z kształtu małą stonogę), które żerują w podłożu drążąc w nim liczne korytarze. Prawdopodobnie jest to gatunek lub młodociana forma prosionka. Nie udało mi się oznaczyć gatunku i nie jest on bezpośrednio szkodliwy dla roślin. Natomiast, jeżeli ich liczba będzie wynosiła 3 i więcej widocznych na podłożu, wskazana jest jego wymiana, jak i innych doniczek w okolicy, stykających się z daną doniczką. Stworzenia te nie posiadają zdolności do przeskakiwania i przerwa ok. 0,5 cm stanowi skuteczną barierę przed ich rozprzestrzenianiem się, o ile fragmenty samych roślin, nie tworzą dla nich korytarza. Bardzo rzadko się zdarza, że w większej licznie mogą podgryźć roślinę i efekt dla małych gatunków lub młodych osobników, może być opłakany. To raczej przejadanie przez nie podłoża, jak i drążone w nim korytarzy, zmieniając jego właściwości, stanowi podstawowy problem. Rozmnażanie: "Na temat rozmnażania żenlisei wiemy stosunkowo niewiele." Tak było kiedyś, a teraz jest zupełnie inaczej. Zarówno rozmnażanie wegetatywne jak i generatywne nie stanowi większego problemu i w przypadku obu rodzajów można uzyskać liczne osobniki potomne. Żenlisee są dość zróżnicowane pod względem budowy. Niektóre gatunki mają bardzo duże pułapki, inne mają je bardzo drobne i cienkie. Jedne posiadają mało, ale dużych liści, inne posiadają duże ilości bardzo drobnych listków. Metody rozmnażania z liści asymilacyjnych albo pułapek zależą od tego, jaki to gatunek i czym się charakteryzuje. Poniżej zostały dopasowane gatunki, dla których dana metoda jest możliwa do zastosowania. - przez podział: większe osobniki o licznych liściach, można rozmnażać przez podział dorosłej rośliny. Trzeba przy tym jednak uważać, żeby nie połamać rośliny przy tej operacji w drobny mak. Sadzonkę umieszczamy w takiej samej mieszance, w jakiej trzymaliśmy wcześniej dorosły okaz i zapewniamy jej takie same warunki bytu. Warto jednak dzielić roślinę na dwie lub trzy części, rzadko na więcej, gdyż potem może jej długo zająć zregenerowanie stożka wzrostu. Do gatunków, które można rozmnażać w ten sposób, należą: G. aurea, G. pulchella, G. repens i zdecydowanie G. roraimensis. - z liści asymilacyjnych: Metoda ta polega na delikatnym oderwaniu liścia i umieszczeniu go na powierzchni podłoża, z wciągnięciem ogonka pod ziemię, jeżeli liść jest zagięty lub położeniem płasko na podłoże, jeżeli jest prosty. Można również tworzyć sadzonki przy roślinie matecznej, co oszczędzi nam sporo miejsca. Dla zwiększenia skuteczności metody należy zapewnić 100% wilgotność powietrza i podłoża. Ważnym jest, aby dostosować ilość pobieranych liści do gatunku, gdyż jedne będą miały ich wiele, a inne kilka. Skuteczność tej metody jest znaczna, zbliżająca się do 90% dla większości gatunków i tylko niektóre mogą nastręczać problemów. Najczęściej też uzyskamy 1-3 rośliny potomne, choć sporadycznie może być ich więcej i nie jest to do końca uwarunkowane samą wielkością liścia. Pierwsze sadzonki mogą zacząć się pojawiać po 4 tyg., ale czasami może to zająć znacznie dłużej i nie należy wyrzucać liścia, dopóki jest on żywy. Tę metodę można zastosować do gatunków takich jak (przybliżona, szacunkowa skuteczność metody i ilość roślin, jaką można uzyskać): G. africana (90%, 1-3 rośl.), G. aurea (>70, 1 rośl.), G. flexuosa (70-90% 1 rośl.), G. glandulosissima (80-90%, 1 rośl.), G. hispidula 'Lentibu' (>90%, 1-3 roś.), G. margaretae (80%, 1 rośl.), G. nigrocaulis (90-100% 1-2 rośl.), G. oxycentron (50-90%, 1 roś.), G. pulchella (>80%, 1-2 rośl.), G. pygmaea (>80%, 1 rośl.), G. repens (>70%, 1 rośl.), G. subglabra (30-50%, 1-3 rośl.), G. uncinata (10-20%, 1 rośl.), G. violacea (70-90% 1 rośl.) Z pułapek: ten sposób jest zupełnie inny, gdyż znacznie zaburza spokój rośliny i najlepiej go stosować wtedy, kiedy posiadamy jednego osobnika z gatunku i nie można go rozmnożyć przy pomocy innej metody albo podczas okresowego przesadzania. Aby rozmnożyć roślinę z pułapki należy ją najpierw wyciągnąć z podłoża. Opłukanej roślinie, ostrożnie odrywamy odpowiednią ilość pułapek, aby pozostawić jej możliwość czerpania wody. Przy czym pułapki powinny być całe, gdyż najczęściej nowe rośliny tworzą się w punkcie szczytowym pułapki oraz na jej spiralach. Jednak, jeżeli pułapka jest uszkodzona, to często rozpadnie się zanim powstaną nowe rośliny. Nie mniej, nie należy ich marnować. Nie należy odrywać więcej jak 1/3-1/2 wszystkich pułapek. Najlepsze w tym celu są najdorodniejsze, najdłuższe i największe z nich. Przy czym niektóre gatunki mogą mieć dwa rodzaje pułapek, bardzo cienkich i tych znacznie grubszych, wówczas należy pobierać jedynie te grube, a roślinie pozostawić te cienkie. Rozmnażaną roślinę wskazane jest posadzić do świeżej mieszanki. Oderwane pułapki umieszczamy w przeźroczystym naczyniu i zalewamy wodą, bądź układamy płasko na podłożu i utrzymujemy poziom wody stale przy powierzchni podłoża. Wybór metody zależy od ilości dysponowanego miejsca. Ta druga jest bardziej kłopotliwa, gdyż pułapki muszą ściśle przylegać do podłoża i wymaga więcej miejsca, ale jednocześnie przynosi nieco lepsze efekty. Dlatego też, jeżeli przesadzamy kilka roślin i uzyskujemy liczne pułapki, można je wrzucić po prostu do wody, a jeżeli chcemy z maksymalną skutecznością rozmnożyć pojedynczego osobnika, to układamy pułapki na podłożu. Dalej pojemnik z wodą lub doniczkę wstawiamy do ciepłego terrarium i dobrze naświetlonym. Uwaga! Jeżeli w pojemniku z wodą pojawią się glony należy koniecznie wymienić wodę, opłukać pułapki i naczynie oraz nalać świeżej wody. Standardowo wymieniamy wodę raz na 1-2 tyg. Tworzenie się nowych roślin zacznie się od wytworzenia nowych pułapek i w wodzie to zauważymy, a na podłożu, raczej zobaczymy jak będą już pierwsze liście. Kiedy pojawi się pierwszy listek u sadzonek w wodzie i urośnie powyżej 5 mm (dla większych gatunków, a 2-3 mm dla małych gatunków), można taką pułapkę wyciągnąć z wody i położyć na czystym podłożu, utrzymując jego stałą wilgotność. Wszystkie sadzonki pułapkowe zazielenią się, gdyż są to liście, a mając dostęp do światła, wyprodukują chlorofil. Metoda ta skutkuje zwykle uzyskaniem kilku roślin potomnych z pojedynczej pułapki. Skuteczność tej metody wynosi zwykle powyżej 50%, ale gdyby do rozrachunku uwzględnić ilość uzyskanych roślin do metody z liścia asymilacyjnego, to obie metody będą porównywalnie skuteczne. Metoda ta skutkuje najlepiej dla takich gatunków jak: G. africana, G. exhibitionista, G. flexuosa, G. glandulosissima, G. hispidula, G. margaretae, G. nebulicola, G. subglabra, G. violacea. Część z nich wytwarza rośliny potomne sama z pułapek wędrujących tuż pod powierzchnią. Będą to wszystkie powyższe gatunki z wyjątkiem G. hispidula i G. subglabra. Dlatego, jeżeli obawiamy się utraty swojej pojedynczej rośliny, to w przypadku pozostałych gatunków, można poczekać, aż roślina rozmnoży się sama. W przypadku G. uncinata, skuteczność wynosi 10-20% i można uzyskać 1 roślinę. Z nasion: rozmnażanie z nasion jest stosunkowo łatwe, jednak często czasochłonne. Pierwsze skiełkowanie, nawet świeżych nasion może nastąpić po 4-6 tyg., ale czasem może trwać nawet i ponad rok! Dlatego też nie należy wyrzucać podłoża, jeżeli na jego powierzchni nie dochodzi do negatywnych zmian. Aby uzyskać nasiona z własnych roślin, muszą one najpierw mieć optymalne warunku do swojego wzrostu. Informacje na ten temat znajdują się w opisach szczegółowych. W przypadku znakomitej większości gatunków, dochodzi do samozapylenia bez żadnej ingerencji, jednak pojedyncze gatunki będą wymagały wspomożenia ręcznego. Nasiona wysiewamy w warunkach optymalnych dla wzrostu danego gatunku. Można je wysiać na sam czysty torf najlepszej jakości lub jego mieszankę z piaskiem (Patrz: podłoże). Bardzo istotnym jest, aby zapewnić im stale mokre podłoże i 100% wilgotność powietrza. W tym celu można zastosować np. Płytkę Petriego (jeżeli ją posiadamy) lub inny niewielki pojemnik o przeźroczystych ściankach i szczelnie zamykany. Dalej pozostaje nam jedynie czekać. Po skiełkowaniu pierwszych siewek, najwięcej nowych okazów pojawi się w przeciągu kolejnych 4-6 tyg. Jednak warto trzymać takie podłoże przez kolejne 3 miesiące, gdyż może się okazać, że jeszcze pojedyncze nasiona skiełkują znacznie później. Przesadzanie do podłoża jak dla osobników dorosłych dokonujemy dopiero po wytworzeniu przez siewkę kilku liści, przeciętnie po 4-6 tyg. od skiełkowania. Nie należy się z tym spieszyć, gdyż zbyt wczesne przesadzenie może skończyć się całkowitym zahamowaniem wzrostu przez roślinę, który dalej może nie nastąpić przez długie miesiące. Oczywiście, najlepszym wyjściem byłoby wysianie nasion do doniczki na stałe z zapewnieniem właściwych warunków, jednak może się okazać, że siewki będą nierównomiernie rozłożone stanowiąc dla siebie dużą konkurencję w późniejszym czasie. Odnośniki do szczegółowego opisu hodowli: - G. africana - G. nebulicola - G. nigrocaulis - G. violacea Bardzo zachęcam do hodowania tej grupy roślin. Niektóre gatunki nie będą stanowić problemu w hodowli parapetowej, inne w hodowli w ciepłym terrarium, jeszcze inne będą idealnym dodatkiem do gatunków górskich dzbaneczników, rosiczek, pływaczy czy heliamfor. Natomiast dla tych, którzy lubią wyzwania i w tej grupie znajdą się rośliny, które niekoniecznie są trudne do zdobycia, ale trudne do wymuszenia kwitnienia. Życzę sukcesów w hodowli tej zaniedbanej przez hodowców grupy. Krzysztof Ciesielski Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi