kamil.sagan Napisano 15 Października 2009 Autor Share Napisano 15 Października 2009 Tak z własnych obserwacji chciałem dorzucić ze jej system korzeniowy nie jest chyba aż tak delikatny jak piszą. Jakiś czas temu półtora roczny syn mojego brata wyrwał mi jedną roridulę z doniczki tak że urwał korzeń w połowie, mimo to roślinka szybko wróciła do siebie i ładnie teraz rośnie Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
BlachaSk8 Napisano 23 Października 2009 Share Napisano 23 Października 2009 No to obalamy mity xD! Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
michcup Napisano 1 Grudnia 2009 Share Napisano 1 Grudnia 2009 i jak postępy?? (zdjęcia ) Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kamil.sagan Napisano 6 Grudnia 2009 Autor Share Napisano 6 Grudnia 2009 a proszę, zdj takie na szybko zrobione Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
michcup Napisano 6 Grudnia 2009 Share Napisano 6 Grudnia 2009 haha nieźle Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Masiol Napisano 6 Grudnia 2009 Share Napisano 6 Grudnia 2009 ładna, bardzo ładna Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jkwiatek Napisano 6 Grudnia 2009 Share Napisano 6 Grudnia 2009 szacunek bardzo ładnie Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kamil.sagan Napisano 16 Listopada 2010 Autor Share Napisano 16 Listopada 2010 (edytowane) Kilka osób zapytało jak hoduję swoje roridule to napisze tutaj a jutro dodam jakieś fotki. Tak z gróbsza to za bardzo o nie nie dbam bo większość czasu poświęcam muchołówkom przez całe lato stały na dworze w inspekcie foliowym razem z dzbanecznikami i rosiczkami często nawet zapominałem je osłaniać przed deszczem,i miały poziom wody ok 5cm. Posadzone są w doniczkach 14x14x16cm w samym kwaśnym torfie o pH 3-4. Przed przymrozkami przeniosłem je do hmmm ganku tylko u mnie jest on od północnej strony ale dookoła są okna. Jest tam temp ok 15*C. Po miesiącu jedną wniosłem do domu na parapet południowy (pod nim jest grzejnik). Nie doświetlam żadną lampą. Podlewam deszczówką tak aby woda cały czas była w podstawce. No i zakwitła . To prawdopodobnie efekt stresu (15*C a w nocy pewnie chłodniej) który przeszła. Druga ma sie dobrze w ganku i tez ją niedługo do domu przeniosę. *aha i w między czasie tą, która teraz będzie kwitła woziłem na kilka dni do lublina samochodem na festiwal nauki i nie ucierpiała na tym. Mam nadzieje że wyczerpująco. Edytowane 16 Listopada 2010 przez kamil.sagan Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi