Skocz do zawartości

Muchołówka amerykańska - opis hodowli


Kosa1984

Rekomendowane odpowiedzi

Wprawdzie dwa opisy hodowli muchołówki znajdują się już w dziale "Opisy roślin", jednak regularnie pojawiają się pytania o sprawy już wyjaśnione, więc być może pomocny będzie tekst krótszy, w którym opisałem tylko sprawy, które uważam za najistotniejsze.

 

 

Muchołówka jest przez wielu uważana za najciekawszą z roślin owadożernych ze względu na spektakularny sposób polowania i niepozostawiający wątpliwości co do preferencji żywieniowych wygląd. Osobiście uważam ją za najbardziej interesującą z owadożernych przedstawicieli flory. Dużym atutem tego gatunku jest ogromna ilość odmian, różniących się między sobą kształtem i kolorem pułapek oraz ogonków liściowych, co daje możliwość tworzenia czegoś na kształt kolekcji. Poniżej garść informacji na temat warunków, jakie należy zapewnić roślinie, aby cieszyć się jej pięknym wyglądem.

 

 

Światło

 

Zaczynam od niego bo jest to kluczowy czynnik w przypadku tego gatunku. Muchołówka (jak zresztą większość owadożerów) potrzebuje ogromnych ilości światła. Roślina wymaga więc ekspozycji południowej lub ewentualnie wschodniej przy czym lepszy będzie balkon lub loggia niż wewnętrzny parapet bo szyba zatrzymuje część promieni słonecznych. Jeżeli jednak nie dysponujesz takim miejscem, ustaw roślinę na parapecie, też znakomicie sobie poradzi. Warto w takim wypadku pamiętać o częstym myciu okien. Jeżeli masz kawałek balkonu za oknem, śmiało możesz na nim ustawić muchołówkę wiosną, gdy nocne temperatury będą już dodatnie [Ogarnij temat Zimnych Ogrodników] i zabrać ją stamtąd dopiero przed pierwszymi przymrozkami jesiennymi. I niech tam stoi dzień i noc. Wielu początkujących hodowców biega z muchołówkami, ustawiając je rano na wschodzie, później przenosząc na południe, na noc wnosząc do domu. Błąd. Do biegania lepszym towarzyszem będzie pies ze schroniska, a muchołówka niech będzie w jednym miejscu. Co zrobić, jeśli ma się tylko okna zachodnie lub północne? Pogodzić się z tym, że muchołówka nie będzie wybujała i kolorowa. Jeżeli jednak bardzo zależy Ci na tym, żeby mieć w domu taką kosmiczną roślinę, możesz ją mieć, ale będzie wiązało się to z kosztami, na szczęście niezbyt wielkimi. W takim wypadku konieczne będzie doświetlanie rośliny świetlówką kompaktową o mocy przynajmniej 20 W i temperaturze barwowej 6500 K, najlepiej od rana do wieczora. Taka świetlówka to zresztą fajne rozwiązanie na pochmurne lub po prostu krótsze, jesienne dni w przypadku parapetu południowego lub wschodniego.

 

 

Woda

 

Druga najważniejsza sprawa. Przede wszystkim musi być miękka. Czyli demineralizowana lub destylowana (ta pierwsza jest tańsza). Ewentualnie może być deszczówka o ile nie mieszkasz w szczególnie zanieczyszczonym mieście. Jeżeli zachorujesz na rośliny owadożerne i z jednej doniczki z ciekawą roślinką zrobi się nagle Karolina Północna, co zdarza się dość często, zdecydowanie warto będzie zainwestować w filtr RO, celem produkcji miękkiej wody. Znacznie obniży to koszt i przestaniesz produkować śmieci w postaci plastikowych, pięciolitrowych baniaków, ale dla jednej czy kilku roślin nie ma sensu inwestować w filtr. Pod doniczką (koniecznie z otworami odpływowymi) z muchołówką ustaw spodek. Tak właśnie podlewa się te rośliny, nalewając wody do spodka. Skoro wiesz już jaką, musisz jeszcze wiedzieć, jak często podlewać. Jest to zależne w ogromnym stopniu od pogody. W przypadku upalnych lub przynajmniej słonecznych, ciepłych dni, w spodku powinna stale znajdować się duża ilość wody (nawet kilka centymetrów). Jeżeli dzień jest pochmurny, fotosynteza zwalnia, zapotrzebowanie rośliny na wodę maleje. Jeżeli pogoda raczy nas taką aurą, po wyschnięciu wody w spodku czekamy jeszcze dzień lub dwa, zanim dolejemy nową porcję.

 

 

Podłoże

 

Podstawowym podłożem dla tej rośliny jest torf kwaśny pH 3,5-4,5 i w takim ta roślina przeżyje. Jeśli chcesz, żeby nie tylko żyła, ale też była w świetnej kondycji, dodaj dobrze wypłukany żwirek kwarcowy akwarystyczny. To pozwoli na swobodniejszy wzrost korzeniom. Proporcja: torf – 2, żwirek – 1. Można spotkać się z zaleceniem, aby dodawać perlit do podłoża. Odradzam to bo jest on zasadotwórczy, a muchołówka lubi kwaśne podłoże. Perlit za to jest świetny dla tłustoszy lub dzbaneczników.

 

 

Okres spoczynku

 

Muchołówka zimą przechodzi w stan spoczynku. Orientacyjnie przypada on na miesiące: grudzień, styczeń, luty, ale oczywiście roślina nie patrzy w kalendarz i po prostu, gdy warunki do wzrostu się kończą, bardzo spowalnia ona wzrost, a „budzi się” wraz z pierwszym wiosennym słońcem. W tym okresie musisz muchołówce zapewnić warunki w których spokojnie sobie odpocznie przed kolejnym sezonem. W tym celu zapewnij jej temperaturę z zakresu 0*C – 10 *C i bardzo ogranicz podlewanie – do tego stopnia, aby podłoże było tylko lekko wilgotne. Trudno określić jak często podlewać bo zależne jest to od wielkości doniczki, wilgotności powietrza itd. ale nie częściej niż raz w tygodniu małą ilością wody. Nie panikuj, jeśli roślina straci liście (nawet jeśli będą to wszystkie liście). Na wiosnę odbije z bulwy. Miejsce spoczynku rośliny musi mieć dostęp do światła. Nie jest tu już bardzo ważna jego ilość. Jasne, lepiej więcej, niż mniej, ale niewielkie piwniczne okienko wystarczy. W tym okresie muchołówka pości, więc nie próbuj jej karmić.

 

 

Karmienie

 

To właściwie nie jest ważne. Rośliny świetnie dają sobie radę same. Wbrew obiegowej opinii, wystarcza jeden owad miesięcznie od wiosny do jesieni, żeby roślinie niczego nie brakowało. Tyle złapie sama. Jeśli jednak chcesz karmić (wiadomo, każdy chce obserwować ten mechanizm na początku), podawaj roślinie owady, które nie są bardzo mocno opancerzone bo z chrząszczy czy os, Dionaea wiele sobie nie wyciągnie. Enzym trawienny nie rozpuszcza chityny. Apeluję w tym miejscu, żeby owady pożyteczne jak na przykład trzmiele, biedronki (inne niż inwazyjna chińska ;) ), złotooki drapieżne zostawić w spokoju. Pamiętaj też o tym, że wiele owadów podlega ochronie. O pszczołach nie trzeba chyba mówić, populacja globalna tego niezwykle ważnego owada jest w stanie opłakanym i bez pomocy ze strony amatorów uprawy owadożernych roślin. Optymalne są muchy, dla mniejszych roślin mogą być komary (najlepiej najedzone :D) czy mole - jeśli już chcesz karmić, wybieraj gatunki, z którymi i tak jest kosa. ;) A ja nie karmię od lat swoich roślin (do czego też Ciebie zachęcam) i radzą sobie świetnie.

 

 

Życzę powodzenia w uprawie, wielkich, silnych, kolorowych muchołówek! ( :

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 5 years later...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.