Rzeczywiście lepszym rozwiązaniem wydaje mi się wysyłka dzbanków bez podłoża. Wtedy korzenie najlepiej owinąć wilgotnym papierem toaletowym i taką roślinę włożyć do woreczka strunowego. Następnie wystarczy zapakować do wyłożonego np. gazetami pudełka. I roślina na 100% dotrze bez uszczerbku na zdrowiu. Pakowanie roślin wraz z podłożem i doniczkami zawsze niesie ze sobą ryzyko, bo wystarczy mocniejszy rzut paczką i roślina może zostać uszkodzona.
Tylko jaki sens ma kupowanie i tak drogiego terra z OSB jeśli u szklarza w tej cenie możemy mieć szklane odpowiednie dla naszych roślin? Ja bym nie bawił się z takimi rozwiązaniami, które i tak po jakimś czasie mogą zawieść.
Z 'Mirandą' to ona ma niewiele wspólnego. W tym temacie jest więcej informacji o dzbaneczniku: http://www.rosliny-owadozerne.pl/N-Linda-N...ary-t14986.html
Nie przesadzajmy z tym podlewaniem. ;P Podłoże muchołówki nie wygląda na suche, a sama roślina jak zauważyli poprzednicy ma raczej prawo narzekać na niedobór słońca niż przesuszenie. W dodatku zalecenie zalania wodą doniczki do połowy przy słabym naświetleniu to niczym podanie przepisu na najszybsze wykończenie rośliny. xD
Tych kapturów nie ma sensu wycinać. Plamy pozostaną, ale roślina nadal może z nimi przyzwoicie wyglądać. Natomiast gdy zaczniesz po kolei pozbywać się liści, to z rośliny niebawem nic nie zostanie. ;P
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.