Skocz do zawartości

Swamp_Lord

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Swamp_Lord

  1. "Trochę nie rozumiem logiki Twojego rozumowania. Rośliny, które zimują jak wyraz wskazuje przechodzą w naturze coś na kształt zimy. Mnie akurat zima kojarzy się z chłodem, względnie mrozem i śniegiem. Rośliny, które NIE zimują nie mają w środowisku naturalnym czegoś na kształt, więc warunki jakie wymagają są względnie zbliżone do siebie przez cały rok. Więc jak można się domyślać, że skoro Drosera capensis nie zimuje, to można zostawić ją na ZIMĘ na zewnątrz? Tego... no autentycznie nie rozumiem. :/" Im dłużej staram się odpowiedzieć w miarę rozsądnie na Twą wypowiedź - tym dłużej utwierdzam się w braku logiki mego rozumowania ;] Aczkolwiek chodziło mi trochę o to, że przejście z dworu na wewnętrzny parapet jakąś zmianą warunków właśnie jest. Fakt, znacznie mniejszą niż zostawić na zimę. Dobrze, widzę popełniony błąd u podstaw. To jeszcze tylko utwierdzę się w dwóch kwestiach i nie ciągnę tematu: 1) Dla kapturnic lepsze będzie pół światło i temp 5-10 stopni niż zostawienie na dworze, prawda? 2) Jak często pryskać rośliny (muchołówkę i kapturnice). Gdzieś widziałem, że informacje 1 na tydzień. Czy po prostu zadbać o to by podłoże było zawsze lekko wilgotne? Dzięki.
  2. Hej, Posiadam trzy kapturnice (Papuzia, Velvet i Fiona) , muchołówkę i rosiczkę Capensis. Wszystkie były trzymane na tarasie i rosły wspaniale. Jestem po analizie forum i uznałem, że czas najwyższy rozpocząć zimowanie bo mamy pierwsze przymrozki. W zeszłym roku nie miałem warunków i sztuka ta mi się nie udała. PAdły wszystkie roślinki ;/ Nie chcę popełnić błędów ponownie. Reasumując informacje które zebrałem: Kapturnice i muchołówki powinny zimować. Co prawda kapturnice wytrzymują mrozy ale preferowane temperatury to 5-10 (podobnie jak muchołówki). Ograniczone światło i podlewanie spryskiwaniem z góry. Świetnie, więc postawiłem wszystkie na parapecie w garażu gdzie dostęp światła jest przez warstwę luksferów - dość ograniczony. Wylałem wodę z podstawek i będę spryskiwał od góry - pytanie tylko jak często i obficie? I rozumiem, że kapturnice i muchołówka tak sobie przezimują (temperatury w garażu powinny właściwe oscylować koło 5-10). Bardzo zmarnieją? Na coś szczególnie zwrócić uwagę? To ta część łatwiejsza. Więc co z rosiczką capensis skoro nie powinna zimować? A może tylko nie musi ale jej nie zaszkodzi? Dotąd stała na dworze, z wodą w podstawce. Rozumiem, że skoro nie zimuję - zostawiam ją tam? Nawet na mrozie? Wody w podstawce oczywiście nie lać? Też podlewać od góry? Czy może najzdrowiej jednak będzie umieścić ją z resztą ferajny w tym garażu z osłabionym oświetleniem? Wybaczcie, ale nie znalazłem jednoznacznych odpowiedzi, mimo lektury FAQ itd. stąd pytania. Z góry dzięki (narazie postawiłem ją z resztą ekipy). Pozdrawiam.
  3. Cześć, Interesuje mnie jedna kwestia. W naturze deszcz oraz wiatr czyszczą muchołówki i rosiczki z martwych ofiar. Jak radzicie sobie w tym domu/na balkonie krytym? Trzymam swoje roślinki na krytym tarasie. Mieszkam nad podmiejskimi mokradłami więc rośliny mają jak pączki w maśle - łapią niesamowite ilości owadów. Muchołówka się nie wyrabia, kapturnica kilka dni po otworzeniu nowej pułapki ma ją już pełną a rosiczka - cóż, jest bardzo mało estetyczna. ;] Czy podejmujecie jakiekolwiek działania by rośliny czyścić z ofiar? Pozdrawiam. S.
  4. Swamp_Lord

    Witam

    Cześć! Nazywam się Staszek (27 lat) i witam wszystkich. Jestem całkowicie nowy w temacie ale chciałbym krok po kroku stać się hodowcą roślin mięsożernych "z prawdziwego zdarzenia". Jestem z Warszawy i pilnie szukam znajomości hobbistycznych - najlepiej doświadczonych hodowców. Nie kryję, że brak mi obecnie zarówno sprzętu jak i pierwszych okazów (chciałbym zacząć od hodowli Muchołówki Amerykańskiej). Jeśli znalazłby się na forum ktoś z Warszawy zainteresowany swoistym mentoringiem (z czym pewnie będą związane również wiadome transakcje) zapraszam na priv. Jestem zainteresowany rozpoczęciem przygody choćby od zaraz. Prywatnie pracuję w sprzedaży, muzycznie lubię psychobilly, czytuję i oglądam horrory wszelakie i na pewno nie pogardzę luźnym wypadem na piwko czasem. Pozdrawiam wszystkich!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.