Skocz do zawartości

ocio19

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ocio19

  1. No cóż, niestety w moim mieście to był jedyny jaki można było dostać. Na przyszłość kupię jakiś dobry z allegro, jeśli będę przesadzał roślinki po podrośnięciu. EDIT: właśnie spryskałem Topsinem doniczki. Użyłem nawet większego stężenia niż 1ml na 1l wody, ponieważ mój "pryskacz" mieści 750ml wody a ja już miałem przygotowany 1 ml preparatu. Czy po spryskaniu (i zejściu pleśni mam nadzieję) jest jakaś możliwość, że pleśń nie powróci szybko?
  2. Używać na wilgotną ziemię, czy nie podlewać przez 1 dzień i wtedy użyć Topsinu? Sucha ziemia nie zaszkodzi nasionom zasadzonym niewiele ponad tydzień temu oraz miesięcznym siewkom?
  3. Zakupiłem Topsin M 500 SC. Dla rosiczek użyć 1 ml środku na 1l wody?
  4. Dokładna nazwa środka na pleśń i grzyby: Target Dithane M-45 80 WP Zdjęcia zaraz wrzucę Pierwsze zdjęcie to doniczka miesięczna (miała 3 dni temu wybieraną pleśń), natomiast drugie to nowa. Niestety jakość jest jaka jest, na ten moment nie posiadam lepszego aparatu :/
  5. Środek o nazwie Target. Stężenie jak dla roślin ozdobnych. Tak, torf kwaśny. Wymiana nie wchodzi w grę Do dnia wczorajszego woda destylowana, od dziś deszczówka wiejska niezanieczyszczona. Z różną częstotliwością podlewam, nie potrafię określić.. Wtedy gdy w podstawce jest niski poziom wody. Dolewam zawsze do pełnej podstawki (ok 2.5cm).
  6. Witam. Miesiąc temu zasiałem w jednej doniczce ok. 30 nasion Drosera capensis alba. Wykiełkowało 8 sztuk, które są małe, aczkolwiek już liść owadożerny z kropelkami posiadają. Od początku strasznie nawiedzała mnie pleśń, do tej pory (gdy alby wykiełkowały) po prostu ją wydzierałem z ziemi. Teraz jest problem, gdyż do tej doniczki dosiałem jeszcze ok 50 nasion drosera capensis typical, oraz założyłem drugą doniczkę, do której także wysiałem 50 nasion capensis typical. Problemem jest dalej pojawiająca się pleśń w doniczce z albami, jak i również w doniczce "czystej" z samymi nasionami capensisów. Wydzieranie pleśni w tym momencie nie wchodzi w grę, boję się o nasionka. Spryskałem preparatem na pleśń, lecz nawet jeśli trochę jej zniknie, zaraz wraca. Wpadłem więc na taki pomysł, lecz przed nim kilka informacji: - podlewanie wodą destylowaną/deszczówką z odludzia na wsi - ziemia kwaśna ph 3,5-4,5 Więc tak.. mieszkam w bloku, do wyboru tylko parapet wschodni i zachodni. Wybrałem wschodni. Jako że pleśń pojawia się jak szalona (mimo że w kuchni - tam się znajdują, jest praktycznie cały czas otwarte okno, więc powietrze powinno być świeże), wpadłem na pomysł aby do południa doniczki były na parapecie wschodnim, natomiast później (oczywiście gdy temperatura i słonko sprzyja) wynosiłbym na balkon na zachodzie, w celu dostarczenia "świeżego powietrza" doniczkom, oraz nasionkom i roślinkom więcej słońca niż do tej pory. Co o tym myślicie? Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.